Szacuny
5
Napisanych postów
1068
Wiek
33 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7451
rock_lee Odrazu trzeba było walic w jape morda nie szklanka nawet jakby koledzy wpadli przynajmniej bys wyszedł z podniesiona glowa i mozliwoscia do***@nia ich potem.
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
117
Właśnie widziałem typa dzisiaj przeszedłem obok niego, był sam. Zachował się śmiesznie i przewidywalnie. Spojrzałem się na niego to spuścił głowę, odwrócił się i muzykę przyciszył ;D No, ale był sam. Gdyby coś pisknął bym go zlał bo byłem trochę poddenerwowany. Jednak śpieszyło mi się i go minąłem.
@Mikadorus - Co do sztuk walki to ćwiczyłem 3 lata karate. Obecnie dla relaksu i spokoju ducha Iaido i Kenjutsu. Planuję zapisać się jeszcze na Aikido.
Myślę, że gdy mnie jeszcze raz zaczepi to zbiorę swoją ekipę i wpadne do niego. Wyzwę na honorowy pojedynek 1 vs. 1 i wkońcu przemówię mu do rozsądku. Gorzej jak będzie miał nóż. Tak czy siak muszę teraz uważać na tamtej dzielni.
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Niepotrzebnie typowi odpuściłeś,gdy był sam.Trzeba było mu powiedzieć,że jak jest taki cwany,to może teraz wyskoczy na solo,a nie kozaczy przy kolegach.Kontrolnego liścia chociaż byś mu mógł sprzedać na powitanie.
Nie ma co odpuszczać,bo pewnie kwestia czasu ,gdy znowu będzie zaczepiał i kozakował przy kumplach. Na dzielni tamtej cokolwiek byś nie zrobił,to masz przewalone,jak swoim kozackim kolesiom powiedział,zeby Ciebie dojechali.Gość po prostu musi zrozumieć,żeby nie skakał,albo trzeba mu to wbić do głowy i to dosłownie.Czasami niestety nie da się inaczej załatwić spraw,albo nie ma się łatwego życia,jak ktoś normalnych tekstów żeby odpuścił nie rozumie.
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Mogłeś wykorzystać, że był sam i z nim pogadać. Nie wydaje mi się, żeby był sens od razu go lać, bo potem spotkasz go znowu tylko z kumplami i na pewno będzie chciał się odegrać. Ale pogadać i zapytać o co mu chodzi można, gdy jest sam to nie musi wykazywać się przed kumplami więc może poszedłby honorowy remis. Może to nie idealne rozwiązanie, ale unika kłopotów na obcej dzielni.
Szacuny
28
Napisanych postów
676
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
5389
Wspominając tego typu sytuacje z dzieciństwa i analizując swoje błędy uważam, że są dwie możliwości:
- bijatyka,
lub
- odpuszczenie sobie.
Ciągłe myślenie, że powinienem coś zrobić, jakieś blokady, dysputy na forum prowadza jedynie do rozchwiania emocjonalnego, depresji, żałowania zaniechania w przyszłości itp. Reasumując jeśli czujesz się na siłach to z gościem wyjaśniasz sobie temat jeśli się boisz konsekwencji zapominasz o tym zupełnie. Szkoda czasu i nerwów chyba, że nie masz nic do roboty.
Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
117
Myślę, że dobrze piszecie. Sam zagram takiego kozaczka i postaram sobie z nim pogadać jak coś pisknie to dostanie kontaktowego liścia ;D Jak zobaczy kogoś kto się go nie boi i może mu łomot spuścić to są dwie możliwości - Odpuści sobie, albo wpadnie do mnie z trochę większymi kolegami i mnie połamią albo obiją. Chociaż mam spore plecy u innych kolegów. Więc mogą się bać. Zobaczymy co będzie. Następnym razem go zaczepie i pogadam po ludzku. Jednak to jest cham i prostak więc bez użycia siły niestety cudów raczej nie mogę oczekiwać.
@Słaby 56 - Wtedy akurat bardzo mi się śpieszyło więc musiałem typowi odpuścić. Jednak wiem, że bez kumpli nawet palcem nie kiwnie ;)
Szacuny
2342
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272004
ale czasem pojawi się gdzies bez kumpli,możesz sobie wtedy z nim pogadać. Jak Cię będzie straszył kolegami to mozesz z nim gadać za każdym razem kiedy bedzie bez kumpli.
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Nie spiesz się,bo czasu nie dogonisz,tak samo jak wódki nigdy wszystkiej nie przepijesz
Następnym razem spróbuj stanowczo z gościem pogadać,gdy będzie sam.Jak zobaczysz,że nie garnie się do rozmowy,to pojedź go mocno,że jest leszczem barowym i zalęknionym morświnem,który kozaczyć umie przy kolegach i zaproponuj mu natychmiastowe solo.Niech się postresuje,a jak nie zechce solówki,to mocny liść i tekst rzuć,że jeszcze raz sytuacja się powtórzy z jego kozaczeniem przy kumplach,to nie będzie liścia,tylko konkretny wpierdoooool jak go samemu wyhaczysz.
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
0
Napisanych postów
13
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
49
mam problem w sqle mianowicie dostaje czasem w ryj za nic od osoby z klasy.konfił nie będe więc zostaje oddanie nie koniecznie w twarz.pytanie czy muay thąi bd odpowiednie ? U mnie w mieście jest tylko chyba muay thai i takewondo.