Szacuny
1
Napisanych postów
221
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3556
Zczaiłem ;)
ale w sobotę już mam następny trening :) a jaki byłby efekt ćwiczenia w piątek (już to widze)? A mógłbym zrobić trening w czwartek koło południa (impreza od 22)?
Może się uparłem, ale obiecałem sobie, że nie odpuszczę, ładnie idzie, już niewiele do końca, nie mogę tego spjerdolyć
Szacuny
0
Napisanych postów
272
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
8019
Jak tak bardzo sie uparles to mozesz cwiczyc dla komfortu psychicznego, ale nic z tego nie bedziesz mial. I tak to bedzie jeden raz na dlugi czas to na pewno Ci nie zaszkodzi :) JA BYM ODPUSCIL TE CWICZENIA, ODPOWIEDZ MASZ WCZESNIEJ :D
Efekt cwiczenia w piatek by byl taki jak zwykle, oczywiscie jesli od rana wezmiesz sie za miche :D
Jak juz bedziesz pil to pamietaj,ze ciagle wode masz miec pod reka ;)
Szacuny
1
Napisanych postów
107
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
932
Koles08, chodzi o to ze pracuje nocki 12h. I jak nie wyrobie się z przygotowaniem posiłków, braknie mi czego w lodówce a nie ma czasu iść do sklepu to za miast z 4 posiłkami około 1200Kcal to lecę do pracy z 4 posiłkami ale na około 800Kcal i już nie mam gdzie do kupić jedzenia ani jak przygotować w pracy. Nie zdarza się to często ale czy po prostu odpuścić te 400Kcal zjeść posiłek przed snem i tyle i uzupełnić te kalorie.
Szacuny
1
Napisanych postów
107
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
932
no ale pytam się co będzie jak mi się taki dzień zdarzy, dietę mam na 1800kcal ustawioną i wszystko idzie spoko. Tylko tak jak pisałem jestem 12h na noce w pracy i braknie mi kuraka albo czasu żeby sobie posiłki przygotować i wezmę mniej jedzenia niż powinienem i wtedy robi mi się ta różnica 300-400kacl. I mogę ją dopiero nadrobić po noce jak będę szedł spać i czy jest sens jeść przed snem 600 kcal jak nie jestem głodny, czy zakończyć dzień i tyle.