Przed wczoraj zrobiłem lekki bieg 16 km fatanie mi się biegło pobiegłem po 5,07 według założeń ale nawet 1 raz zatrzymałem się żeby się pobudzić trochę -)
Wczoraj po pracy zrobiłem basen. Koszmarnie mi się pływało totalnie bez życia na szczęście miałem zaplanowany lekki tlen. Skończyłem trening łącznie 600 m wcześniej bo przyszła dziewczyna na mój tor która pływa setki po 1,10 różnica poziomów tak duża że wolałem nie robić za dryfującą boje -) Łącznie napływałem 1800m w 42 minuty ale tempa kiepskie.
Dzisiaj zakładka rower+bieg. Rower miało być 90 minut w tym 75 minut około 250W łapały mnie skurcze na pośladach dlatego skończyłem wcześniej o 15 minut, tętno wysokie jak cholera według mocy byłem w strefie thresholdu 14 sekund według tętna prawie godzine. Bieg 11 km też krótszy niż planowałem i oczywiście biegło się fatalnie -) Mimo wszystko nastukałem
tempo 4,20 więc lipy nie ma biorać pod uwagę że 7 km turlałem się pod wiatr ledwo robiąc kilometry po 4,30. Jeśli w fatalny dzień jadę 250W na rowerze i biegnę po nim po 4,20 to co będzie jak będę miał świetny dzień? Mam nadzieję że trafie w ten dzień za tydzień w niedzielę.
Za chwilę przed pracą chyba skocze na basen.
Odpuszczenie do zawodóW w moim wypadku mogę zrobić na 2 sposoby: 2-3 lekkie dni treningowe ale z 2-3 treningami i trzymaniem objętości po czym start (tak startowałem na dyszki 2x i tak będę robił do każdych mało ważnych zawodów) lub tak jak robię to teraz pełne 2 tyognie spokojnego schodzenia z obciążeń. Gdy robię np. jeden tydzień lekki przed zawodami bądź kilka dni na starcie jestem bez sił, bez życia łapią mnie skurcze itd. tak jak to mam obecnie w ostatnich 3 dniach dlatego nie robię takich odpuszczeń, raz w tym roku spróbowałem do półmaratonu Puławskiego skończyło się skurczami na udach i średnio dobrym biegu. 2 tygodnie to okres jaki potrzebuję żeby podejść do startu na pełnej mocy myślę że to słabe trenowanie będzie jeszcze kilka dni trwało a później zacznie się kompensacja i powinno oddać na zawody. Martwi mnie natomiast zmęcznie dwugłowych i pośladów i to już od tygodnia szczególnie lewy mnie ciągnie coś takiego miałem w tamtym sezonie na Nieporęt i nie pozwoliło mi to pojechać roweru tak jak chciałem ale tam nie zrobiłem 2 tygodni odpuszczania i było średnio na samym starcie. Myślę że złapie świeżość do przyszłej niedzieli tym bardziej że zrobiłem dzisiaj ostatni mocny trening przed zawodami teraz to już tylko lekko + akcenty. Inna kwestia że świetnie na mnie działa start tydzień przed ważnymi zawodami albo i 2 pod rząd wtedy jestem w bardzo dobrym rytmie. Ogólnie żebym dobrze trenował muszę ciągle to robić dlatego tej zimy nie miałem całego tygodnia typowo regeneracyjnego.
Zmieniony przez - pirlo2122 w dniu 2017-04-21 15:47:33