Wlasnie zaczalem wczoraj a dzisiaj dopisze-)
Ch** babki strzelil w tym roku choinki nie będzie -) Krótki raport. Plywanie w sumie poplynalem gdzies mniej wiecej 530m w te 10min na basenie olimpijskim ktory jest wolniejszy o okolo 5 sek wiec jest to
tempo mniej wiecej takie jak plywalem 1/4, sprinty w sezonie na OW, biorac pod uwage ze plywanie bez pianki to chyba wynik nie byl zly. Jakos bardzo sie nie zmeczylem, ale nie oszczedzalem sie, zrobilem przez pazdziernik ogromna objetosc i gdzies zamulilem sie na tej predkosci tzn. na 25m basenie jest to 1,45-1,52 i czulem to, tzn. brak zapasu predkosci ale to przyjdzie, oby-)
Rower od poczatku 300W i tak trzymalem to do 23 minuty, potem mialem trudnosci i zwolnilem do przedzialu 270-290W ale na koncowe 2 minuty dalem jeszcze 300W+. Sumarycznie dalo to best bike splita zawodow ale nie klasycznego bo egzekwo z innym zawodnikiem, ktory co ciekawe jest slaby na rowerze w realnym swiecie na MP przegral ze mna 30 min na bajku, a na 1/4 blisko 10 min. No ale tutaj liczyla sie tylko i wylczanie moc, a chlop ciezszy pewnie o dobre 7kg wiec on dla niego takie 300W to moglo byc 3,6 W/kg a dla mnie juz 4+W/kg to robi roznice. Dziwne wlasnie to jest i mi sie to nie podoba ze osba ciezsza ma spory hendicap wynikajacy tylko z tego ze jest ciezka, teoretycznie moze przyjsc ktos z 100kg wagi, pojechac 300W i miec lepszy wynik ode mnie. Slabe to ale takie sa fakty i realia takiej rywalizacji. Najprawdopodobniej za rok bedzie inna forma roweru tzn. bedzie trzeba przejechac jakas trase z gorkami i tam juz bedzie sie to liczylo tzn. waga/moc itd.
Bieg 20 min po 3,43 bez historii bym powiedzial. Finalnie mialem 4ty wynik open a w klasyfikacji z algorytmami 11sty. Dobry start ale niestety po rowerze byla przerwa 25min i potem sie bieglo wiec tutaj mi to bylo nie na reke bo ja niezle biegam bezposrednio po rowerze, tutaj zysakli klasyczni biegacze tzn. zwyciezca i 3ci zawodnik.