To takie osobiste spostrzeżenie co do IF, na ktorym jestem od polowy stycznia.
170cm, 85 kg, trening 3x w tygodniu FBW, okno od 16 do 21-22, okolo 2000 kcal dziennie (wiecej ciezko by mi bylo zjesc a i to czasami na sile upycham), gdy kalkulatory mowia ze powinienem ok 3000 sie trzymac (wiec niezly deficyt w takim razie)
Jak efekty? Jeśli chodzi o spalanie tluszczu to praktycznie żadne, z brzucha nic nie schodzi, cm w pasie stoja w miejscu. Zauważyłem przyrost siły, wieksze ramiona, lepiej odznaczaja sie miesnie bicepsu i barkow (a moze to tluszcz na ramonach splonal, a nie wieksze miesnie?) Jednak najbardziej mi zalezalo na spaleniu tluszczu, mam raczej silny brzuch (zrobie flage) i chcialbym go w koncu odslonic. Rano po obudzeniu pije zielona herbate, w pracy przed treningiem kawe (0 mleka, 0 cukru), trening w okolicach 11-12. Nie dosc, ze
waga nie spada to jescze ma tendencje do wzrostu (do 86,5)
Może być tak, że popierdzielil mi sie metabolizm? Staram sie malo wegli jesc, sprowadzaja sie do 100g ryzu/makaronu, kromki razowego chleba i malej garsci rodzynek do twarogu, czasami banan/grejfrut no i sporo warzyw.
Ogolnie to dawno nie czulem tak fajnej formy, trening naczczo FBW idzie super, do tej 15 bez problemu wytrzymuje. Tylko z zazdroscia czytam te posty jak to ludzie z deficytem 300kcal spalaja niewiadomo ile kg w ciagu miesiaca
Zmieniony przez - adamex91 w dniu 2016-04-02 00:01:08