Gwid ma dylemat a ja jadę dalej z małymi przeciwnościami.
Przed chwilą zrobiłem:
1. Podciąganie sztangi do klatki w opadzie tułowia 48/58/68kgx10p 73kg/5x8p
2. Podciąganie sztangi podchwytem do dolnego brzucha w opadzie tułowia 73kg/3x8p 2x9p
w przerwach robiłem wspięcia na palce bez obciążenia po 20p na nogę.
Kończę zjadać twaróg z musem brzoskwiniowym i idę podziwiać naturę w blasku słońca.
Planuję wieczorem zrobić ramiona i tradycyjnie przejść się ścieżką rowerową.
Przed chwilą zrobiłem:
1. Podciąganie sztangi do klatki w opadzie tułowia 48/58/68kgx10p 73kg/5x8p
2. Podciąganie sztangi podchwytem do dolnego brzucha w opadzie tułowia 73kg/3x8p 2x9p
w przerwach robiłem wspięcia na palce bez obciążenia po 20p na nogę.
Kończę zjadać twaróg z musem brzoskwiniowym i idę podziwiać naturę w blasku słońca.
Planuję wieczorem zrobić ramiona i tradycyjnie przejść się ścieżką rowerową.
szczególnie że po raz pierwszy robię konkretny program pod nadzorem kogoś doświadczonego.
. Wrócę po 100 minutach.
.

.