Po "twarzy" widac ze schudłes

Ilość wyświetleń tematu: 411226
Dostałeś rower więc pedałuj :)
fajny dziennik, ostro pracujesz :)G.O.A.T:
The Truth
Dr. J
Sugar Ray
CP3
RJJ
kamikazNie wierzę, Panda ćwiczyć zaczął.Kiedy uznasz, że na zawody w dwuboju nie ma sensu się szykować i czas się przerzucić na gej-kulturystykę?
![]()
Ale trochę się wzburzyłem na początku, gdyż z deczka zmieniłeś moje poglądy (artykuł Knife) na tematy siłowe
http://www.sfd.pl/oskar1994_DT_MASA!!!-t853384.html
DZIENNIK TRENINGOWY!! ZAPRASZAM!
FOTY STR/ 1, 2, 9, 26, 35, 39, 56!
5 powtórzenie NIEMAL weszło, zabrakło dosłownie 2-5 cm, myślę, że gdybym nie dobił sobie nóg wczoraj uginaniami na dwójki na spiętych pośladkach, to praca biodrem byłaby łatwiejsza
Do tego hwyciłem troszkę węziej, bo w mp nie chwytam tak szeroko jak w pp, a chciałem mieć jeden chwyt. Sztanga nie poleciała tylko nad głowę, dosłownie już witałem się z gąską, a tu chuy. Gdybym mógł rzucić sztangą, to bym w tej samej serii spróbował jeszcze raz, ale nie chcę siary. Dlatego darowałem sobie i dodałem jeszcze jedną serię dodatkową- tu weszło tylko 3 razy, bo w ekscentryku zahaczyłem sztangę o brodę (amba) i trochę zmiotło mnie do tyłu, co mnie tylko umacnia w tezie, że PP nie jest ćwiczeniem do maksowania na ilość repów. To znaczy na 30 kg można, ale ciężary większe od tych które jest się wypchnąć w mp są w chuy ciężkie do kontrolowania, przez co sztanga spada nieco inaczej za każdym razem, trzeba przestawiać nogi itp itd.
Przy supinacji dosłownie czułem ruch nadgarstka w łapie, masakra. Na uginaniu Kaia w pierwszych seriach robiłem 15-20 powtórzeń, a w ostatniej drąc mordę już po 15 powtórzeniu dobiłem do 47. Wszyscy się oczywiście na mnie dziwnie gapili, bo przy siadach, zarzutach czy push pressach milczę jak owieczka, a drę się wniebogłosy trzymając w łapach 5 kg
Na klatce też krzyczałem, ale tylko na regresie 14 kg
Nie dziwie się, ja jak siebie zobaczyłem to miałem ryj jakbym miał uniesienie
Dostałeś rower więc pedałuj :)
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły