Rozwijasz się 

Ilość wyświetleń tematu: 545391
A dokładnie zmęczyło mnie pilnowanie prawidłowej pozycji łopatek i barków. To jest jakiś koszmar, co ja z tymi barkami wyprawiam
Zobaczymy jak ręka zareaguje. Przy ćwiczeniach było ok, po treningu też. Dziś czuję, że mam trochę spięty biceps, więc planuje masaż i rozciąganie.
Jak biegam to zawsze jest mi ciepło, problem zaczyna się, gdy trzeba sie zatrzymac i "stygnę". Myśle o zainwestowaniu w odpowiednią odzież, która przyda sie nie tylko na bieg, ale także na treningi. Nie ma co liczyć, że wody nie będzie, trzeba nastawić się na najgorsze. Nic wodoodpornego na takich biegach się nie sprawdza, dlatego myśle raczej o czymś, co mimo że mokre nadal jest ciepłe

Tam od razu nogi zaczeły same nieść, a głową odpoczęła. Na podbiegach troszkę się męczyłam, wyszło trenowanie na płaskim. Średnie tempo biegu 6:15, więc całkiem dobrze jak na długie, wolne wybieganie. Jak patrzyłam na poszczególne km to zwykle tepmo było między 6:00 a 6:30. Za to w kwestii tętna zegarek pokazał jakieś głupoty. Przez 15km było pomiędzy 130-158 po czy nagle dość mocno spadło i utrzymywało się niskie przez kolejne 5km. Podejrzewam jakiś błąd pomiarowy

To była jedyna okazja, bo teraz jestem cały weekend sama i nie mam jak się wyrwać, żeby pobiegać
Zdjęć nie usuwałam, czasem tak jest że ich nie widać (nie raz tak miałam, jak szukałam jakieś informacji w moich poprzednich dziennikach). Te starty to były tak dla zabawy, nie mam do tego predyspozycji i nie najlepiej czuje się na scenie
Do tego trzeba mieć dobre geny i odpowiedni charakter. Wolę przeszkody i błoto
Poza tym najbardziej podoba mi się ta kategoria, gdzie oprócz bikini jest tez runda w sukienkach.
Zobaczymy co będzie dalej.
Nie mam pomysłu, co zjeść i nie mam czasu na kombinowanie. Potrzebuje coś na szybko. Na dodatek jestem taka głodna, że mogłabym wchłonąć całą zawartość lodówki
Nie wygląda to na nic trudnego, ale w praktyce pierwsze spotkanie z liną czesto kończy sie porazką. Pewnie to kwestia opanowania techniki, szkoda ze nie bardzo jest gdzie poćwiczyć. Widziałam wiele sposobów na przejście tej liny, np. leżąc na brzuchu
Chętnie bym to przetestowała.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
W sumie dotknięcie wody oznacza niezaliczone podejście, więc jest motywacja, żeby uniknąć kąpieli. Zresztą przy tego typu przeszkodach widac, jak duża jest róznica między falą open i elitą. W open można zrobic burpees i ominąć ta przeszkodą - oszczędność czasu i siły. Elita musi to zaliczyć albo traci swoją szansę na klasyfikację w elicie, a dodatkowo jest tylko jedna próba pokonania liny. Pewnie stąd nazwa przeszkody - Ta Jedyna 
BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
Z treningu na trening widze progres w bieganiu, a to bardzo cieszy i motywuje do dalszej pracy
Widzę, że organizm się przyzwyczaja, bo mogę biegać coraz szybciej

Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły