SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Jak uciekł czas, czyli moja przygoda na SFD, KU PRZESTRODZE

temat działu:

Po 35 roku życia

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 333

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 23 Wiek 36 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 1199
Witam
zerknąłem dziś na forum i mnie zatkało. Na wstępie uprzedzę, że tekst w niewielkim stopniu będzie dotyczył treningu pod kątem technicznym, więc jeśli ktoś nie jest zainteresowany, to nie chcę zabierać czasu.

Opowiem Wam pewną historię.
Gdy miałem 20 lat pomyślałem, że fajnie byłoby mieć sylwetkę fit (a bylo to w czasach, gdy styl życia fot nie był tak rozpowszechniony jak dziś). Tu musze przyznać, że nigdy nie byłem grubasem, przy moim wzroście 188 cm (wersja dla kobiet 190 cm:) i raczej grubych kościach byłem postawnym kolesiem (ważyłem ok 88 - 90 kg) z delikatnym brzuszkiem. Nigdy też nie byłem typem sportowca. Interesowała mnie gimnastyka i od zawsze stawałem na rękach, ale nic poza tym.
Z siłownią tak na poważanie zetknąłem się w akademiku. Oczywiście była to siłownia typowo akademicka, rodzaj siłowni w piwnicy, ale na pierwsze treningi zupełnie wystarczała. Na szczęście w mojej ekipie był Damian vel Pako, kolega z kilkuletnim stażem treningowym. Pako szybko przesłał nam plik w wordzie z trzydniową rozpiską i tak pod koniec listopada roku 200# rozpoczeła się moja przygoda z siłownią. Przez cały akademicki rok uczęszczaliśmy całą bandą na siłownię. Ostatni trening był w lipcu. A ja wtedy poczułem moc. To, co zapamiętałem z tego okresu, to trzy fakty:
1) nie zawracałem sobie głowy dietą, Damian był na masie i wszyscy uznalismy, że jesteśmy na masie
2) mimo "bycia na masie" od listopada do lipca schudłem do 78 kg i moja sylwetka stała się bardziej smukła
3) w listopadzie nie mogłem podciągnąć się nawet 1 raz (podchwytem), w lipcu podciągałem się 8-9 razy (podchwytem_ samodzielnie.
Zakupiłem wtedy nowe ubrania, bo faktycznie stare zaczynały na mnie wisieć. Tak minął pierwszy rok studiów.
Na drugim roku wciąż jeszcze ćwiczyłem (wakacyjną przerwę spędzałem u dziadków na wsi, i to była fantastyczna forma aktywnego wypoczynku), ale już tylko w semestrze ziomwym. To właśnie wtedy kolega pokazał mi forum sfd (jeszcze w starej szacie graficznej:). Niestety semestr letni rozpoczął okres ostrego melanżu i tak zostało przez następne lata. Na siłowni pojawiałem się sporadycznie, od przypadku, do przypadku, a w końcu przestałem bywać w ogóle.
Tak zleciał czas studiów, zmieniła się szata graficzna forum i, pamiętam to dobrze, jak zobaczyłam dział dla seniorów, czyli +35, pomyślałem wtedy, że to tak odległa przyszłość, że ho ho. Mijały miesiące i lata, ja w masie podskoczyłem do 95 kg. I tak mi zostało.
Kolejnym impulsem była zmiana pracy i karta Multisport. Kolejne postanowienie poprawy. Wtedy też zacząłem zwracać uwagę na bieganie, bo to była dla mnie katorga. Przebiec (truchtem) 15 min było wyczynem. Poszukałem w sieci stron o bieganiu. Znalazłem program dla grubasów (12 tygodni) program miał doprowadzić do 60 minut biegu. Zrobiłem go w 18 tygodni, ale po tym czasie truchtałem, bo to raczej nie był bieg wyczynowy 60 minut. Byłem z siebie dumny.
Minął kolejny rok, a ja przeprowadziłem się do innego miasta. Odstawiłem siłownię i pozostałem przy amatroskim bieganiu 2-3 razy w tyg. Z uwagi na to, że moja dieta to jeden wielki śmietnik moja waga oscylowała w granicach 98-96 kg. W 2019 roku zawziałem się i postanowiłem wziąć udział w triathlonie (dystans sprint) po siedmiu miesiącach treningów, w lipcu 2019 udało się. Wynik nie powalał, ale dotarłem do mety. Po tym zacząłem czytać czytać książki Ala Kavadlo i rozgladać się za drążkiem, bo mimo rekreacyjnego biegania sylwetka pozostała bez zmian.

I tak dotarłem do niedzielnego popołudnia przed laptopem. Wchodzę na forum sfd i co widzę? Dział dla 35+, czyli dla mnie. Kiedy ten czas zleciał? I co ze mną nie tak, skoro go zmarnowałem?
Ku przestrodze innym kotom kanapowcom.
Pzdro
1
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1212 Napisanych postów 5103 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 133122
Nic złego, nie każdy musi lubić trójbój, kulturystykę/ ogólnie machanie złomem.

Crossfit mocno kontuzjogenny, nie dla każdego ze względu na wysoki stopień rywalizacji bo nie każdy lubi ćwiczyć na czas i na tempo.

Kalistenika zbyt trudna dla dużych miśków bo duże miśki wolą machnąć sztangą 5 razy w martwym i myśleć, że są silni - chociaż zadyszka łapie przy wnoszeniu fotela na 2 piętro.

Generalnie - weź poczytaj książki Alexa Viady. On biega i pakuje na siłce.

Ale czy będzie Ci się chciało w ten sposób programować swój trening?

Trening ma być przyjemnością dopasowaną do Twojego trybu życia.


Zmieniony przez - Gats 2 w dniu 2021-11-21 16:43:07

,,Ludzie chwytają za miecz, by ukoić rany na duszy, których doznali w przeszłości. I by umrzeć z uśmiechem na ustach".

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9254 Napisanych postów 16565 Wiek 38 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 569742
Najważniejsze to robić to co się lubi, trening ma być przyjemnością
Ja żałuję że tak późno odkryłam biegi OCR i biegi ultra i "zmarnowałam" tyle lat ćwicząc właśnie na siłowni i goniąc za idealną sylwetką. Oczywiście lubię siłownię ale jednak bieganie daje więcej frajdy Z drugiej strony - lepiej późno niż wcale
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9254 Napisanych postów 16565 Wiek 38 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 569742
Gats 2


Kalistenika zbyt trudna dla dużych miśków bo duże miśki wolą machnąć sztangą 5 razy w martwym i myśleć, że są silni - chociaż zadyszka łapie przy wnoszeniu fotela na 2 piętro.



Zmieniony przez - Gats 2 w dniu 2021-11-21 16:43:07


Ja dziś w dziale przeczytałam, że l-sit jest idiotyczny a front lever kretyński i bezużyteczny bo wystarczy tylko być lekkim i mieć silne najszersze żeby zrobić i nie jest to żaden wyznacznik sprawności
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
ojan Jan Olejko Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9922 Napisanych postów 27747 Wiek 72 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 1110046
Viki - tutaj można wiele różnych rzeczy przeczytać
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2207 Napisanych postów 2628 Wiek 54 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 32896
Ja cały czas ważę 98-100 choć dużo niższy jestem od Ciebie i się tym nie przejmiję. Są większe problemy. Ćwicz co lubisz i niekoniecznie porównuj się do najlepszych, bo to może zniechęcić i jest fikcją internetową najczęściej. Nie wiem czemu, ale przykładowo w grupie osób podobnych do mnie ludzie myślą, że strasznie dużo ćwiczę, a ja się obijam. Obecnie w zależności od tygodnia średnio wychodzi 30-45 minut na dzień. Nie mam zamiaru nic nikomu udowadniać, ćwiczę dla siebie, bawię się tym i nie poświęcam. Jak ktoś lubi się umartwiać ścigając zajączka to jego sprawa. Ja wiem, że mój czas minął, teraz chcę, jak najdłużej móc ćwiczyć i tylko swoje możliwości poprawiać. Do dzieła!

Olek Walczy
http://pomocdlaolka.blogspot.com/ 
przekaż 1% podatku

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 623 Wiek 44 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 11512
fakty:
1) nie zawracałem sobie głowy dietą, Damian był na masie i wszyscy uznalismy, że jesteśmy na masie

Ten tekst mnie rozbawił niemal do łez. Wiem o co chodzi kolego. Ja też rozpocząłem na studiach(crossfit, siłownia), a dziś już 21lat stażu. Wiele razy przetrenowany, nieziemsko wykończony, wiele razy decydowała tylko siła woli, treningi w różnych miejscach i warunkach, ze sztangą na mrozie w śniegu, interwały podczas burz i deszczy. Nie żałuję ani jednej chwili na treningu i wiem że już nikt mi tego, co przeżyłem nie zabierze. Pozdrawiam kolego i nie daj się złym myślom i ludziom. Patrz na cel.

Never give up.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 7 Wiek 43 lat Na forum 17 dni Przeczytanych tematów 562
Witam w klubie, podobna historia za mną ale dodatkowo okraszona nałogiem fajków. No i latek trochę więcej. Powrót do sportu zacząłem od biegania, od roku dołożyłem cross fit, który uważam za świetny trening uzupełniający szczególnie przydatny do biegania po górach i biegach długich.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
ojan Jan Olejko Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9922 Napisanych postów 27747 Wiek 72 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 1110046
No to zakładajcie tu swoje dzienniki aby wykorzystać czas!
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9254 Napisanych postów 16565 Wiek 38 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 569742
ojan
No to zakładajcie tu swoje dzienniki aby wykorzystać czas!


O tak, popieram Szczególnie o tym bieganiu i cf chętnie bym poczytała
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Kierunek dla 37 latka na poprawę sylwetki

nutloveb