O super! Będzie interesująco
Podglądam i powodzenia!
Podglądam i powodzenia!Ilość wyświetleń tematu: 547488
Podglądam i powodzenia!
Poszłam tak z ciekawości, bo nie jestem fanką zajęć grupowych i.... pozytywnie się rozczarowałam. Mała grupa i bardzo ciekawe połączenie cardio, ćwiczeń siłowych, biegowych i stabilizacyjnych. Myślę, że okresowo coś takiego będzie się pojawiało w moim planie.
Ogólnie wagą i cm teraz się nie przejmuje.
W sumie nawet tego nie poczułam, biegło się lekko i przyjemnie. Pogoda niezła, choć szkoda że nie padało
Na szczęście w nocy i do południa lało porządnie, więc na brak błota nie mogłam narzekać
Tempo nie powala, ale nie mam zaufania do butów. Tym razem założyłam buty terenowe, bo mąż mi je skleił, ale i tak nie zawsze trzymały się podłoża, więc nie chciałam ryzykować. Nowe buty powinnam mieć pod koniec tygodnia
Do tego jest tam dosyć fajny wał, na którym można ćwiczyć zbiegi i podbiegi, może następnym razem
Buty i tak miałam mokre, więc specjalnie wbiegałam w kałuże
Zabawa fantastyczna, normalnie jak dziecko
A ile radochy przy tym było. Później kawałek po polach, więc mnóstwo błota. Następnie łąką, z której juz został tylko kawałek, bo postawili blok
Zostawili tam też hałdy ziemi, które mogą byc dobrym elementem treningowym, ale to jak już będa nowe buty
W tym ubłoconych butach...
). Jak pilnowałam prawidłowej postawy w czasie biegu to było lepiej, a wieczorne tortury piłeczką pomogły i było ok. Dziś też pilnowałam postawy, choć czasem zapominałam i nawyk wracał. Czułam tylko lekkie ciągnięcie, ale krótkie rozciąganie po biegu pomogło
BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
Lubie wszelkie aktywności na świeżym powietrzu, za to bardzo nie lubie cardio na maszynach w klubie. Nienawidzę bieżni i ciężko mi się zmusić do takiej formy. Do tej pory zwykle biegałam przy okazji redukcji. Teraz odkrywam uroki biegania na normalnych kcal
Nie mogę sie juz doczekac pierwszego treningu
Chciałam iść dzisiaj, ale nie mam z kim Malucha zostawić, więc musze czekac do środy.
Jest szansa, że jednak pojawię się w listopadzie w Łodzi na... Finale Ligi Runmageddon
Miałabym okazje zaliczyć dłuższy dystans niż 6km jeszcze w tym sezonie (Finał to 10km i 50 przeszkód)
Pierwsze 3 serie chwile wisiałam, ale w dwóch ostatnich długo nie mogłam sie utrzymać.
Też moge dokładać następnym razem.
BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
Wieczorem będzie rolowanie i rozciąganie.Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły