Budzik tak średnio, bo jest duże pole do naginania. A tak jest sygnał i nie ma wątpliwości i naciągania.
Węgle może obcinaj stopniowo. Kaizen way
Poza tym manipuluj jednym czynnikiem naraz, jak grzebiesz przy misce, to program bez zmian. Święta to trudny czas na trzymanie miski, więc może ustal sobie datę na po świętach i stopniowo do tego zmierzaj np. tnąc 10g węgli tygodniowo.
Ta moja tłuszczówka, to dość swobodna. Za mało w niej tłuszczu. Za dużo węgli. Są całe dnie na b.niskich węglach ok 20-30g z pyry albo ciemnego chleba lub makaronu a są takie jak wczoraj, gdzie wpadł kawałek tortu i kilka drinków z colą.
Z grubsza w tygodniu to:
1. Jaja+masło
2. Łopatka wieprzowa, ogórki kiszone
3. Kabanosy
4. Żur z dużą ilością kiełbasy białej i śląskiej i mięsem lub gulaszowa lub ziemniaki smażone w głębokim smalcu z twarogiem lub makaron z boczkiem, śmietana i jajami (taka swojska carrbonara) lub ziemniaki z wątróbką.
5. Czekolada gorzka, mleczna, słone paluszki (ten punkt trzeba wyeliminować).
Ogolnie waga ok.84kg w pasie poniżej 90, więc jest ok i bardzo powoli leci dalej w dół.
Węgle może obcinaj stopniowo. Kaizen way
Poza tym manipuluj jednym czynnikiem naraz, jak grzebiesz przy misce, to program bez zmian. Święta to trudny czas na trzymanie miski, więc może ustal sobie datę na po świętach i stopniowo do tego zmierzaj np. tnąc 10g węgli tygodniowo.
Ta moja tłuszczówka, to dość swobodna. Za mało w niej tłuszczu. Za dużo węgli. Są całe dnie na b.niskich węglach ok 20-30g z pyry albo ciemnego chleba lub makaronu a są takie jak wczoraj, gdzie wpadł kawałek tortu i kilka drinków z colą.
Z grubsza w tygodniu to:
1. Jaja+masło
2. Łopatka wieprzowa, ogórki kiszone
3. Kabanosy
4. Żur z dużą ilością kiełbasy białej i śląskiej i mięsem lub gulaszowa lub ziemniaki smażone w głębokim smalcu z twarogiem lub makaron z boczkiem, śmietana i jajami (taka swojska carrbonara) lub ziemniaki z wątróbką.
5. Czekolada gorzka, mleczna, słone paluszki (ten punkt trzeba wyeliminować).
Ogolnie waga ok.84kg w pasie poniżej 90, więc jest ok i bardzo powoli leci dalej w dół.
.