Ciasto robi żona. Ciasto jest drożdżowe i właściwie to jem je dopiero w tym roku.
Płatki owsiane jadłem tak jak wszyscy ale przestałem jakieś 4 lata temu. Od tego czasu drzewka owocowe zaczęły dawać plon i w zasadzie jest to główne
źródło węglowodanów. Urosła mi jedna dynia (tzn. dalej rośnie). Od czasu do czasu jem fasolkę, która pnie mi się po płocie. W zasadzie nie gardzę żadnym rodzajem pożywienia.
Formę osiąga się ciągłym treningiem i niezbyt kaloryczną dietą..
Treningi siłowe może nie są zbyt objętościowe ale jednak po tych 30-40 minutach w zasadzie nie mam sił na więcej. Kilka lat temu mogłem więcej - można sprawdzić na body-factory gdzie prowadziłem dziennik (ostatnio się tam przypomniałem).
Na rowerze przejechałem 30km. Podwyższyłem trochę siodełko i mogłem kręcić szybciej - jazda trwała 1,5 godziny. Jutro podniosę jeszcze wyżej - bardziej będą pracować łydki.
Białko utrzymuję powyżej 4g/kg.
Gwid - z czym były te gołąbki? W pierogach, które jadłem farsz był ziemniaczano serowy a omasta z cebulki.
Pestki słonecznika i orzechy włoskie stały tam (na zdjęciu) dodatkowo do podgryzania przy kompie.
Zmieniony przez - ojan w dniu 2014-09-04 21:40:57