A ile słodyczy się jadło?
Jednak nawet mimo że miałem nadwagę, to problemów ze sportem nie miałem. Wiadomo - nie byłem tak szybki, jak moi 30-45 kilogramowi rówieśnicy, ale też nie było jak dzisiaj - nie byłem zgarbionym, spędzającym całe życie przed kompem grubaskiem bez życia.
Mój syn się będzie nazywał Antek/Przemek/Wiktor i będzie nakurviał siłownię od 6 roku życia pod moim okiem.
Jednak nawet mimo że miałem nadwagę, to problemów ze sportem nie miałem. Wiadomo - nie byłem tak szybki, jak moi 30-45 kilogramowi rówieśnicy, ale też nie było jak dzisiaj - nie byłem zgarbionym, spędzającym całe życie przed kompem grubaskiem bez życia. Mój syn się będzie nazywał Antek/Przemek/Wiktor i będzie nakurviał siłownię od 6 roku życia pod moim okiem.

ಠ_ಠ