100 lat brzydalu

Ilość wyświetleń tematu: 276110

jak Ci się uda te 200x20 siąść to... sie tu nie pokazuj 
:**
pompki fajna aktywacja całej klatki, dobre dogrzanie obręczy barkowej i tricepsów przy okazji, bardzo dobre ćwiczenie, partner dociskał w 2 serii dość mocno, fajnie to poczułem. Rozpiętki rozgrzewka na tych 7-kach i od razu 40-tki, takie skoki obciążenia, nie są kontuzjogenne O ILE zadba się bardzo porządnie o rozgrzanie, za to świetnie docierają do najgłębiej położonych włókien mięśniowych, powodują jeszcze większy przepływ wapnia, co za tym idzie paradoksalnie : CHRONIĄ STAWY, jest to też dość użyteczne, gdyż w życiu codziennym nie rozgrzewamy się przed podniesieniem czegoś ciężkiego czy przed przesunięciem czegoś, a było wiele przypadków osób co właśnie w tak błachy sposób nadrywały sobie przyczepy poszczególnych partii czy nawet grup mięśniowych, poza tym na mnie to bardzo mocno działa i to jest bezdyskusyjne, z bodźcami się nie da dyskutować nigdy
Barki - na kosmetycznych ciężarach, ale w ten sposób o wiele lepiej je czuję, chociaż od czasu do czasu też na pewno będą swoje dźwigały, trzeba periodyzować. W każdym bądź razie fajnie napuchły i się poprążkowały, a u mnie na masie pręgi na barkach to rzadkość rzadkości
, więc to cieszy i jest motywujące. Następnie grzbiet - też spore te skoki ciężarów, ale dzięki temu jest silniejszy, grubszy i bardziej wytrzymały. Te 170kg dziś ciążyło bardziej niż tydzień temu 180, no ale tak to już jest, że mamy nie równą siłę i wiele czynników składa się na siłę treningową, więc i tak jest mocno OK. Następnie wiosło siedząc - fajnie poczułem to 150kg, bardzo fajnie...super bodziec i przyciąganie rączek maszyny stojąc - już podchwytem, by wchodzić na dół najszerszych, nie chciałem dublować nachwytu, potem dobiłem wyprostami na rzymskiej, ale już nie chce mi się poprawiać wpisu powyżej z treningu, po wyprostach wiadomo...grzbiet gruby i ściągnięty. no i modlitewnik z prostowaniem ramion w ss, pierdoły takie, aczkolwiek ta 30kg sztangielka dobrze daje popalić, daje mi to też obraz tego jak rośnie siła, pamiętam jak tą sztangielką robiłem tylko 3 ruchy, a dziś proszę, wleciało 16 dla prawej ręki, jest dobrze, a będzie lepiej. Uwielbiam to uczucie na masie - ciężar, frajda, nowe bodźce treningowe, rozwijanie siły. Wierzę w jedną prostę zasadę : "ramiona, które uginają 70kg 20 razy muszą być duże, a nogi które się podnoszą 200kg 20 razy - jeszcze większe!" - nie wierzę w pompowanie, chyba, że ktoś jest tak stowarowany, że rośnie POMIMO treningu, to inna śpiewka. Mięsień powinien być też do czegoś użyteczny, a nie tylko na pokaz... mięsień użyteczny to mięsień bardzo odporny na urazy - zawsze i to dość istotne, jeśli ktoś chce dźwigać przez wiele lat w zdrowiu, ja na stawy nie narzekam ani trochę
filmy zrzucę późniejszym wieczorem lub jutroNasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły