Szacuny
0
Napisanych postów
1389
Wiek
33 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
36311
Chilon- weź z niego przykład Adam- kupujesz normalne, nisko słodzone dżemy (zawartość cukru, chyba, poniżej 40g/100g), czy jakieś specjalne, w których jest go o wiele mniej?
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Dawno mnie nie było tutaj. Widzę, że ostro masujesz. Ile przybyło ostatnimi czasy kg? I jak ten program MasterChef? Daję rady? Są jakieś ciekawe przepisy co by w naszym przypadku można było zarzucić?
Szacuny
195
Napisanych postów
9906
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
174402
Dzień 113
Dzień bardzo ciężki, zapracowany. Siłownia niby zrobiona wyszedł taki podwójny split prawie cały dziś. A wszystko było tak:
Pobudka o 6.00. Trening zacząłem 7.10. Jednak już o 7.50 musiałem przerwać trening - musiałem iść do pracy... (Zaciągnęli mnie ). Byłem dopiero w połowie treningu, więc uznałem, że chociaż dokończę plecy.
Po południu zrobiłem drugą część treningu - tą której nie zdążyłem. Była to klatka (wyciskanie na płaskiej wyszło dziś dwa razy), barki (ale bez unoszenia na boki w opadzie) i łapy.
Ogólnie dziwnie to wyszło. Jutro chyba będzie dzień wyglądał podobnie w pracy - wyjście bardzo rano. Także nie wiem (podejrzewam że raczej nie) czy jutro dam radę zrobić nogi. Pracy mam teraz od groma... No i dość ciężkiej... No i jak to na wsi: póki jest dobra pogoda, trzeba robić jak najwięcej.
Także nie wiem jak to jutro wyjdzie...
TRENING
I część treningu - trening poranny
1. Drążek-szeroko-podchwyt - 4 x max 8 / 7 / 6 / 8
Pracy przy tym czeka mnie jeszcze od cholery... Plecy trochę czułem.
2. Wyciskanie na skosie - rampa 10 28 kg / 30 kg / 32 kg / 34 kg (4)
Ok. Wskoczyłem na wyższą rampę.
3. Wioslo w opadzie sztangą - rampa 12 16 kg / 20 kg / 24 kg / 28 kg
Nareszcie wyczuwam plecy. Poszło całkiem nieźle.
4. Wioslo półsztangą - rampa 12 20 kg / 25 kg / 30 kg
Wrzuciłem to ćwiczenie do planu. Najlepsze czucie pleców w pierwszych dwóch seriach.
5. Drazek-wąsko podchwyt - 4 x max 7 / 7 / 7 / 7
Tak jak w ćwiczeniu pierwszym...
II część treningu - trening popołudniowy
1. Wyciskanie na skosie - rampa 10 30 kg / 32 kg / 34 kg (4)
Po raz drugi dziś to ćwiczenie Wyższa rampa na początek, ale wyszło dokładnie tak samo
2. Wyciskanie sztangielkami poziomo - rampa 12 14 kg / 14 kg (8) / 14 kg (9)
Poszło ok.
3. Rozpietki poziomo - 4 x 15 6 kg / 6 kg / 6 kg / 6 kg
Klatkę czułem elegancko.
4. Wyciskanie stojąc- zakres 15-20 16 kg (20) / 20 kg (10+5*) / 24 kg (6) / 16 kg (15)
* odłożyłem sztangę na 5s, po czym jeszcze wycisnąłem
Czucie barków ok.
5. Odwrotne rozpietki w opadzie - rampa 12
Niestety nie zrobiłem - brak czasu...
6. Superset: A: uginanie stojąc + B: francuz - rampa 12 A: 16 kg / 18 kg / 20 kg / 16 kg
B: 18 kg / 20 kg / 22 kg (8) / 16 kg
Poszło ok.
Filmik:
Pytania/wnioski:
1. Drążek - czekam mnie długa walka... Ale z wiosłem też walczyłem (ciągle nie jest jakoś super, ale czuję sam po sobie, że wreszccie plecy )
2. No i trening wyszedł dziś nieco dziwnie
DIETA
Posiłek I: owsianka z mlekiem z migdałami, daktylami, rodzynkami i morelą suszoną
Posiłek II: rodzynki
Posiłek III:pierś z kurczaka z ryżem i oliwą
Posiłek IV: pierś z kurczaka z ryżem
Posiłek V: 2 jajka gotowane i razowiec
Posiłek V: serek wiejski z wiórkami kokosowymi, dżemem niskosłodzonym i jabłkiem
Szacuny
5
Napisanych postów
1317
Wiek
44 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
10205
Pamiętam jak kilkanaście lat temu kupiłem sobie drążek, odkąd zrobiłem pierwsze powtórzenie nachwytem, nigdy już nie chciało mi się bawić w podchwyt ;) Drążek jest o tyle fajny, że możesz go męczyć kilka razy dziennie i po jakimś czasie wejdzie Ci w krew. Ja się na swoim wieszałem jak tylko koło niego przechodziłem, może dużej ilości powtórzeń to mi nie wyrobiło, ale chwyt miałem pewniejszy i mogłem na nim wisieć zdecydowanie dłużej ;)