Szacuny
404
Napisanych postów
11788
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
125319
klatka + bicepsy + przedramiona
Pompki z nogami na podwyższeniu - mega ćwiczenie, klata od razu napuchła, to bardzo lubię. Pompka to jednak pompka, a nie jakieś wyciskanie.
Rozpiętki na ławie poziomej - 5kg,12kg,18kg, ale na każdym ciężarze partner mocno dociskał w dół ramiona, przez co ta klatka jeszcze mocniej się rozciągała i była masakra... 1 regres na 7kg...
Gilotyna - 2 seryjki skromniutko 40kg i 50kg, ale 8pow od szczytu do połowy, 8pow od dna do połowy, 8pow pełnych. Było czuć klatę sromotonie
Rozpiętki na bramie z rączkami wyc. górnych: to ćwiczenie kocham, niesamowicie czuję zewnętrzne i wewnętrzne aktony, cała klata puchnie.
Przyciąganie rączek wyc. dolnych (tzw. nabieranie wody) - kolejna amba dla klatki, już była mocno przeorana...bardzo mocno.
Przenoszenie talerza leżąc wzdłuż ławki - przenoszenie na koniec to strzał w 10-tkę by klatka jeszcze mocniej się wypełniła.
Uginanie ramienia w opadzie - znów drop: 18kg-15kg-12kg-7kg-5kg...oczywiście najwięcej ważyło 5kg Młotki - 1 seria na 15-tkach, ale 6pow od szczytu do połowy, 6pow od dna do połowy,6pow pełnych i połączyłem to sobie z dropem dla zwijania nadgarstków tyłem ze sztangą - to było to
Zrobiłem trening klaty jaki sobie wymarzyłem i to był o wiele lepszy trening niż z wyciskami - zdecydowanie.
____________________________________________________
Fut-Hulk : cały czas jestem na dodatnim bilansie, przeważnie nie zmienia się za wiele w misce: 10jaj, 1200g mięsa, trochę twarogu, orzechów, nasion, wiórków. Do posiłków dodaję olej lniany, a smażę na smalcu.
Szacuny
2
Napisanych postów
677
Wiek
31 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
29702
Dzięki za odpowiedź. Na razie dietę zostawię jak jest a dorzucę aeroby, bo niby miałem robic, ale zawsze jakąś wymówkę znajdowałem. Teraz muszę je zacząc traktowac jak siłowy. I w sumie jeszcze chyba nie wypowiedziałem się nt. Twojego dziennika. Opisy treningów są miażdżące i cholernie motywują. Ja mam zbyt słabą psychę na ciężkie treningi, bo po MC czy siadach mam już chęc zakończyc trening. I niby czytam te różne artykuły na SFD i potreningu, ale najwięcej wynoszę z Twojego dziennika. A do całej reszty mówię: nie jest to lizanie d*py Antkowi!
Szacuny
458
Napisanych postów
12579
Wiek
33 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
288453
tez ostatnio zauwazyłem ze pompki na podporkach z dodatkowym obciazeniem na plecach niesamowicie niszcza te piersiowe, zupełnie inne czucie po skonczeniu serii porownujac do wycisku
Zmieniony przez - cvfdbkz w dniu 2013-06-04 21:44:25
Szacuny
404
Napisanych postów
11788
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
125319
pewnie dlatego, że są różne fazy ciężkości w tym ćwiczeniu, w sensie jak masz sztangę powiedzmy 100kg to ona w każdym punkcie gdzie zatrzymasz waży 100kg, ale jak robisz z własnym ciałem to na górze ruchu to nie wazy nic, w środku już zaczyna ciązyć i im dalej w las tym ciemnej - słowem: tu ta progresja ciężaru następuje wraz z pogłębianiem ruchu, by coś takiego odtworzyć przy wyciskaniach to należałoby załozyć mniej na sztangę niż zawsze, opuszczać z wraz z tym opuszczaniem partner dociskałby coraz mocniej.