Nie zrozumiałeś mnie zupełnie,mnie nie obchodzi to kto jakimi ciężarami trenuje,styl treningu,technika,itp.chodzi mi o zwyczajny szacunek do innych i nie "promowanie" swojego podejścia jako jedynego słusznego.
Trzeba szanować każdego,mały,duży,gruby,chudy każdemu należy się szacunek i też trzeba pamiętać,że od każdego można się czegoś nauczyć,czasem nawet od laika,a niektórzy zapominają o tym kompletnie i nie akceptują niczego co jest sprzeczne z ich ideologią.
Tyle ode mnie,nie szukam zawady jedynie wyrażam swoje zdanie i mówię co mi się nie zbyt podoba.
Trzeba szanować każdego,mały,duży,gruby,chudy każdemu należy się szacunek i też trzeba pamiętać,że od każdego można się czegoś nauczyć,czasem nawet od laika,a niektórzy zapominają o tym kompletnie i nie akceptują niczego co jest sprzeczne z ich ideologią.
Tyle ode mnie,nie szukam zawady jedynie wyrażam swoje zdanie i mówię co mi się nie zbyt podoba.
czy 20 serii samych siadów więc,chyba znaleźlibyśmy wspólny temat

co do samych uginań, kolejne obserwacje : kiedy mamy średnie obciążenia tj. odczuwalne to niemożliwym jest trzymanie przedramion na poduszce z klatką w górze - dyskomfort kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i spokojnie można uginać leżąc, z tym że wałek w pozyji początkowej musi być zawieszony na łydkach, wraz z uginaniem on i tak się zawsze lekko zsuwa, a zsunie się idealnie lekko za pięty - mocno się spina pośladkowe a dwójki wybuchają... Trening dobry.