02.03 off
Wyjazd do Słupska. Rano chęck do Dawids i szczerze myślałem że będziemy jesc mniej a.tu dość mocno ladujemy. Samopoczucie super. Dziś woda lekko ograniczina więc jem to co.zawsze ale wersji beton czyli mega gesty kleik (i mimo ze jest go malutko to odzie juz odczuc ze nie trawi się tak dobrze jak zrobiony z wieksza iloscia wody ale u mnie trawienie i tak perfect). + dochodzi źródła fatu- czekolada 90% i maslo migdalowe roboty mojej żony, mala ilość szparagow. Leze odpoczywam jem i co godzinę melduje Dawidowi jak leci i daje jakieś foty.
Wyjazd do Słupska. Rano chęck do Dawids i szczerze myślałem że będziemy jesc mniej a.tu dość mocno ladujemy. Samopoczucie super. Dziś woda lekko ograniczina więc jem to co.zawsze ale wersji beton czyli mega gesty kleik (i mimo ze jest go malutko to odzie juz odczuc ze nie trawi się tak dobrze jak zrobiony z wieksza iloscia wody ale u mnie trawienie i tak perfect). + dochodzi źródła fatu- czekolada 90% i maslo migdalowe roboty mojej żony, mala ilość szparagow. Leze odpoczywam jem i co godzinę melduje Dawidowi jak leci i daje jakieś foty.



