Mam pytanie, jak jesteś na IF obecnie i masz dzień wolny od treningu i obowiązków zawodowych/rodzinnych, wstajesz rano to nie masz problemu z zaczynaniem okna żywieniowego od 13?
Pytam, bo sam praktykuję obecnie i o ile w tygodniu, gdzie mam 8-11 bloki, potem idę prosto na siłkę i jest spoko, to w weekend jak mam 6 godzin 'bezczynności' od wstania z łóżka do okna, to ciężko nie myśleć o zjedzeniu czegoś.
Pytam, bo sam praktykuję obecnie i o ile w tygodniu, gdzie mam 8-11 bloki, potem idę prosto na siłkę i jest spoko, to w weekend jak mam 6 godzin 'bezczynności' od wstania z łóżka do okna, to ciężko nie myśleć o zjedzeniu czegoś.
Problem w takim razie nieunikniony przy IF. Trzeba być twardym


