Szacuny
2340
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272004
autorze z całej tej wypowiedzi niezbyt wiele można zrozumieć....napisane chaotycznie bez ładu i bez składu.
Jedno co moge napisac to że jeśli typa się nie boisz i dasz mu radę to nie pękaj przed nim, kumpli masz tak jak on,straszyć dojeżdzaniem się nawzajem możecie. Sfrajerzyć użyłeś tyle razy że ciężko zrozumieć kiedy ktoś według Ciebie jest frajerem ale na pewno nikomu honoru nie przybędzie jeśli w trakcie solówki poprosi kumpli o pomoc...
Zresztą,każdy sobie zdaje sprawę ze nie zawsze tych kumpli będzie miał pod bokiem,na spacer z dziewczyną w końcu kumpli się nie bierze...
Swoją laske poinformuj żeby trzymała łapy przy sobie bo jej ktoś te łapy kiedyś przetrąci(PS: cytat z filmu). Nie każdy(zresztą słusznie) wyznaje zasadę ze lasek się nie bije.
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
Szacuny
11176
Napisanych postów
52126
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
@QUBELO ja go sfrajerzylem mojemu ojcu (robi w kryminale), też za to przyp*****lanie sie tylko on 3 raz już do niej coś gada powoli mam go dosyć. Wiesz bać sie nie boję ale obawiam sie ,że nie dałbym mu rady z reszta co może gadać 187cm szczypior z łapą 29 do "koksa" ok.193cm z łapą koło 34. A tak jak mówisz kumpli nie zabiera sie wszędzie i wszędzie gdzie mnie zobaczą mogą mnie sklepac. Więc co radzicie? (dziewczynie już wytlumaczylem żeby poprostu ignorowala takie chamskie teksty) Może zawolac chłopaków niech go nastrasza? Ale wtedy jego kumple mogą mnie przetracic. Sam nie wiem już co robić chciałbym w spokoju skończyć to gimbazjum i ja problemów nigdy nie szukam i nie szukałem a jak widać i tak cię te problemy spotkają co za życie..
Zmieniony przez - Michau_98 w dniu 2013-03-16 21:42:44
Szacuny
141
Napisanych postów
2284
Wiek
38 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
24765
Nie mam pojęcia, co w Twoim słowniku może oznaczać "sfrajerzyć kogoś". Domyślam się, że pisząc o "sfrajerzeniu kogokolwiek ojcu, który jest policjantem", po prostu doniosłeś na gościa. Cóż, jeżeli tak, to życzę sukcesów.
W kwestii samego problemu, który nie jest dla mnie tak naprawdę do końca jasny. Przed dziesięcioma laty, czyli stosunkowo niedawno, takie sprawy załatwiało się w bardzo prosty sposób. Umawiał się człowiek z delikwentem na solówkę po lekcjach, szedł za szkołę, do lasu, do parku. Po wszystkim przybijało się piątkę i sprawa załatwiona. Bez względu na końcowy wynik wychodziło się z danej sytuacji z twarzą, bo człowiek nie wychodził na ciotę. Czy czasy zmieniły się aż tak bardzo?
Szacuny
11176
Napisanych postów
52126
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Masz rację sfrajerzyc to donieść ale nie tylko ojcu bo ogólnie. Tak zmieniły sie aż tak bardzo , dostaniesz czy niedostaniesz i tak to bd nadal twój wróg , i prędzej czy później bd chciał cię dojechać ...
Btw: Co masz na myśli mówiąc "życzę sukcesów"?
Zmieniony przez - Michau_98 w dniu 2013-03-17 09:32:43
Szacuny
4
Napisanych postów
739
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
5941
^ Ej ej jeśli on doniósł na kogoś że mu robi krzywdę ( powiadomił dorosłych ) to jest to bardzo mądra decyzja w ich głupim wieku. Mają sobie robić krzywde? A to że szkoła/rodzice tak reagują to nie jest jego wina tylko patologia tego poje*** kraju. Teraz w gimbazjum szukaja kozłów ofiarnych i jeśli nie umiałbyś sztuk walk to mógłbyś zostać kozłem tak jak ja.