Choć u mnie rodzina dość często ryby je i kupuje. Można zobaczyć nawet po wpiskach z jedzeniem. Więc może będzie łosoś świeży. No ale to już nie ten sam smak... niestety.Dziennik:
http://www.sfd.pl/DT_kalik-t1087033.html
Ilość wyświetleń tematu: 305299
Choć u mnie rodzina dość często ryby je i kupuje. Można zobaczyć nawet po wpiskach z jedzeniem. Więc może będzie łosoś świeży. No ale to już nie ten sam smak... niestety.Dziennik:
http://www.sfd.pl/DT_kalik-t1087033.html

miejsce-na-nowy-dziennik
http://www.sfd.pl/Niezbędne_minimum..._to_dać_z_siebie_maksium!_/_Regenat-t927995.html
Niezbędne minimum, to dać z siebie maksimum!
Rzadziej kupujemy świeże, ale też się zdarza. Powiedzmy raz na miesiąc.Dziennik:
http://www.sfd.pl/DT_kalik-t1087033.html
Potem konferencja w auli głównej z kilkoma ministrami z gabinetu pana Tuska. Potrwała 2 godziny...
Klatka też jakby lepiej szła
Co prawda nie dużo, ale zawsze.
Dziennik:
http://www.sfd.pl/DT_kalik-t1087033.html
http://www.sfd.pl/Niezbędne_minimum..._to_dać_z_siebie_maksium!_/_Regenat-t927995.html
Niezbędne minimum, to dać z siebie maksimum!
Jakoś strasznie zasmakowały mi wiórki kokosowe, a z nimi o tyle fajnie, że pasują o sporej ilości produktów i nadają fajny deserowy smak
Do tej pory kupowałem je w małych torebkach (75-100g), ale wczoraj pierwszy raz widziałem takie duże opakowania - 1kg/ 15 zł. Wychodzi dużo taniej i nie muszę biegać do małego sklepu co 3-4 dni
Chyba, że nie liczyć, ale w sumie i tak wyjdzie na to samo. Pewnego obciążenia i tak nigdy nie przeskocz, przy moich parametrach fizyczny
Gryf (właściwie gryfik
) do przysiadów - 6 kg, do wyciskania na ławce - 8 kg i łamany do wiosła i wyciskania żołnierskiego 6 kg. Jak chcesz to poodejmuj i będziesz wiedział ile jest na talerzach
Dziennik:
http://www.sfd.pl/DT_kalik-t1087033.html

http://www.sfd.pl/Niezbędne_minimum..._to_dać_z_siebie_maksium!_/_Regenat-t927995.html
Niezbędne minimum, to dać z siebie maksimum!
Moje to takie raczej lekkie są...
Dziennik:
http://www.sfd.pl/DT_kalik-t1087033.html
Poza tym chciałem się wybrać na rower, ale pogoda lipna. Przynajmniej uczyć się nie jest szkoda...
wiórkami kokosowymi i rodzynkami (placki wyszły mi wreszcie całkiem nieźle, nie porozwalały się, dla potwierdzenia wrzuciłem fotkę)
do bilans oczywiście wliczone)

Dziennik:
http://www.sfd.pl/DT_kalik-t1087033.html
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły