Taki okres, ze ludzie chorują i zarazaja innych, wlasciwie to moglem sie tego spodziewac, gdyz wiem kto mnie zarazil, wczoraj jakbym odpuscil trening, czyli nie zepchnalbym swojego ukladu odpornosciowego na skraj przepasci to moze dzis bym tego tak nie odczul, ale coz :) za duze przywiazanie do silowni.
Darek - to sa rewelacyjne cwiczenia jeszcze tzw. kulturystow naturalnych, kiedy to klatki piersiowe byly rozlozyste a nie kwadratowe, zapewne wiesz o czym pisze:) Co do nowinek, Poliquin itp - zabrzmie mocno kontrowersyjnie, ale dla mnie to propaganda jak niegdys Weider, tylko bardziej rozpowszechnione, poparte zawsze "niezaleznymi" badaniami, poparte autorytetem i oczywiscie magicznymi suplementami, bo tylko dzieki nim uzyskamy taki progres jak jest opisywane w artykulach, nie wiem czemu ale zawsze intuicyjnie tlumaczylem to sobie w ten sposob, ze ludzie kiedys tez zdrowo jedli (ba, zdrowiej), tez ciezko trenowali...suplementow nie znali, a jesli chodzi o ich sile i muskulature to nie jeden zachwycajacy sie 1 M.R, Nitrobolonem, X-plode i innymi coraz to bardziej zmyslnymi wynalazkami moglby im formy pozazdroscic. Wiem, ze wbijam teraz kija w mrowisko bo wszakze suplementy sa dla ludzi, ale teraz zamiast wiedzy jest konsumpcjonizm nastawiony na czary, ktore zleca oczywiscie w magiczny sposob z kosmosu i poprawia nam sylwetke i sile o 200%. Powracajac Darku do owego Pana naukowca : juz w latach 50-tych byly opisywane takie technikalia silowe, dietetyczne itp, wiecej napisze: oparte na matematyce :)
Darek - to sa rewelacyjne cwiczenia jeszcze tzw. kulturystow naturalnych, kiedy to klatki piersiowe byly rozlozyste a nie kwadratowe, zapewne wiesz o czym pisze:) Co do nowinek, Poliquin itp - zabrzmie mocno kontrowersyjnie, ale dla mnie to propaganda jak niegdys Weider, tylko bardziej rozpowszechnione, poparte zawsze "niezaleznymi" badaniami, poparte autorytetem i oczywiscie magicznymi suplementami, bo tylko dzieki nim uzyskamy taki progres jak jest opisywane w artykulach, nie wiem czemu ale zawsze intuicyjnie tlumaczylem to sobie w ten sposob, ze ludzie kiedys tez zdrowo jedli (ba, zdrowiej), tez ciezko trenowali...suplementow nie znali, a jesli chodzi o ich sile i muskulature to nie jeden zachwycajacy sie 1 M.R, Nitrobolonem, X-plode i innymi coraz to bardziej zmyslnymi wynalazkami moglby im formy pozazdroscic. Wiem, ze wbijam teraz kija w mrowisko bo wszakze suplementy sa dla ludzi, ale teraz zamiast wiedzy jest konsumpcjonizm nastawiony na czary, ktore zleca oczywiscie w magiczny sposob z kosmosu i poprawia nam sylwetke i sile o 200%. Powracajac Darku do owego Pana naukowca : juz w latach 50-tych byly opisywane takie technikalia silowe, dietetyczne itp, wiecej napisze: oparte na matematyce :)
Prawda jest taka, że w świecie suplementów nie ma obiektywności. Nikt też nie będzie mówił o dopingu. Mimo to, nadal uważam, że kilka wartościowych rzeczy odnośnie treningu można wynieść z lektury jego książek/artykułów.