​​Znany trener Charles Poliquin zmarł w wieku 57 lat na zawał serca. Jest to niewątpliwie ogromna strata dla branży siłowej i kulturystycznej. Trenował wielu profesjonalnych sportowców i medalistów olimpijskich, a jego metody były kopiowane przez innych na całym świecie. Był prawdziwym pasjonatem treningu siłowego do tego stopnia, że nauczył się niemieckiego tylko po to, żeby przeczytać artykuły o treningu siłowym, które wychodziły z Niemiec. Cały czas eksperymentował, siłownia była jak laboratorium, a każdy podopieczny niczym królik doświadczalny. Kiedy przedstawił swój pierwszy artykuł w 1995 roku w magazynie Muscle Media 2000, sprawił, że tysiące czytelników zaczęło inaczej myśleć o treningu siłowym. Niedługo potem opublikował swoją pierwszą książkę "The Poliquin Principles", która dla wielu pasjonatów jest jak kulturystyczna biblia. Publikował także artykuły do serwisu T-nation, które cieszyły się ogromną poczytnością. Miliony fanów i czytelników na całym świecie są pogrążeni w żałobie.