Obecna moda na bycie fit skłania wielu producentów nie tylko z dziedziny suplementacji sportowej, ale również gadżetów treningowych do wymyślania coraz to nowszych akcesoriów, które mają za zadanie podnieść efektywność naszego treningu, ale i nieco wyręczyć osobę trenującą w jej trudach treningowych. W niniejszym artykule zajmiemy się gorsetem treningowym, który obecnie przeżywa swoją drugą młodość.

Wykorzystanie gorsetu jako elementu bielizny sięga pamięcią XIV wieku, wykorzystywany był w celach estetycznych, wizualnych, tak aby podkreślić kobiecą talię, uwydatnić biust i biodra. Zazwyczaj zakładany był przed ważną uroczystością, gdzie panie zabiegały o względy przybyłych gentlemanów, a co bardziej nadgorliwe nosiły go również na co dzień.

Obecnie gorset zazwyczaj zbudowany jest z podobnego tworzywa co pas neoprenowy, ale są i materiały, które „oddychają” - jak deklarują producenci. Dodatkowo posiada wbudowane elementy elastyczne fiszbin, które mają trzymać wymodelowanie “klepsydry” bez zmiany kształtu w zależności do ilości tkanki tłuszczowej danej osoby. Zapinany jest na metalowe haczyki z możliwością regulacji jak w przypadku stanika. Zazwyczaj zamawia się wg własnego rozmiaru.

Co ma wspólnego gorset z treningiem?

Przyjmuje się, że obecnie producenci sportowej bielizny podłapali pomysł na wdrożenie tego typu elementu garderoby do rutyny treningu siłowego, ale i dnia codziennego, argumentując owe poczynania jako „trening talii”. Czy ma to swoje uzasadnienie z punktu widzenia wyników sportowych i przekłada się na uwydatnienie kobiecych atrybutów?

Wpływ gorsetu na organizm ludzki

Zanim poruszę temat typowo gorsetów treningowych, chciałbym przedstawić zdanie naukowe na temat stosowania gorsetu. Tak się składa, że tematyką gorsetów i ich wpływem na kształtowanie sylwetki ciała zajmowało się spore grono badaczy i lekarzy, dzięki czemu w internecie mamy dostęp do szerokiej gamy szkiców prezentujących wpływ ucisku na struktury wewnętrzne ciała.

Zastosowanie gorsetu powoduje spore przewężenie w odcinku piersiowo-lędźwiowym, co powoduje przesunięcie się trzewi w kierunku miednicy, natomiast żebra, przepona wraz z płucami i sercem zostaje nieco przyduszona. Co niesie za sobą taki zabieg?

Otóż ucisk żebrowy ogranicza objętość oddechową o 24% oraz powoduje zwiększoną częstotliwość oddechu o 19% w warunkach spoczynku.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15729102

Funkcje samej przepony również będą upośledzone, ze względu na brak miejsca do poruszania się torem brzusznym. Co za tym idzie, mamy ograniczenie funkcji oddechowej, słabsze dotlenienie tkanek, gdzie sam trening będzie powodował i tak już zwiększoną konsumpcję tlenu. Działania te najprawdopodobniej przełożą się na pogorszenie osiągów. Co więcej, płaty płucne, które mają ograniczone miejsce, mogą z kolei uciskać na mięsień sercowy, wpływając na jego pracę. Jednak tę kwestię pozostawiam w sferze domysłów, gdyż nie znalazłem potwierdzenia dla tego typu tezy.

Co więc z trzewiami?

Otóż Dr Williams stwierdza, że ​​szkodliwe ciśnienie gorsetu na dolne żebra i trzewia zakłóca trawienie, przyswajanie, tworzy dylatację żołądka i owrzodzenie, a w konsekwencji przyczynia się do powstawania anemii.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1125928/

Osobiście pod uwagę bym również wziął nacisk narządów wewnętrznych na obszar miednicy mniejszej, gdzie istnieją przesłanki, jakoby gorset przyczyniał się do obniżenia narządów rodnych. Co może być w późniejszym czasie przyczyną problemów z nietrzymaniem moczu, czy nawet wypadaniem macicy.

Pozostaję trzeci istotny element-układ kostny

Gorset może przyczynić się do stałych deformacji w obrębie klatki piersiowej oraz do wypłaszczenia naturalnych krzywizn kręgosłupa.

Co daje gorset wyszczyplający z punktu widzenia treningowego?

Jedynym efektem, jaki się doszukałem to efekt wizualny, gdzie kobieta może pochwalić się płaskim brzuchem.

Inne efekty? Niestety oprócz marketingowej papki nie znajdziemy nic, co by potwierdzało korzyści w stosowaniu tego typu wyrobu. Sam materiał neoprenowy i jego korzyści termoizolacyjne w kontekście utraty tkanki tłuszczowej są bezpodstawne. Mało tego, minusem będzie ograniczenie ruchu klatki piersiowej, co przekłada się na ograniczenia wymiany tlenowej. Wyręczenie części pracy mięśni brzucha, który potrzebny jest nam do stabilizacji kręgosłupa, podczas wykonywania ćwiczeń siłowych.

Nawet w kontekście wykorzystywania go do stabilizacji tułowia w obrębie pasa na treningu będzie on nieprzydatny, bo jest zbyt szeroki i znacznie utrudni wykonywanie ruchów.

Nie wiem na jakiej zasadzie miałby on trenować mięśnie naszej talii i powodować jej „wyrzeźbienie”? Trening, jak sama nazwa wskazuję, odnosi się do czynności, aktywności, a nie do statyki jak owinięcie się jakimś badziewiem. Więc i w tym kontekście, produkt pozostaje bezużyteczny.

Komentarze (2)
biggirl

Niestety dziewczyny wszystko zrobią dla sylwetki.

0
TomQ-MAG

a zazwyczaj zaczynamy nie od tej strony co trzeba idac po najmniej wymagajacej linii oporu:-)

0