Wodyn - mogło, może być lepiej ale coś z węglami nie mogę sobie poradzić

NA tripa jeszcze przyjdzie czas a z plecami cienko dlatego nie pokazuję.
K3 - tak, pomarzyć piękna sprawa
Matt - w witce udało się przełamać dawny rekord także plan skupiający się na łapce zadziałał
carbon - szeroko, hm... gdyby mniej było w pasie to nawet V pokazałoby się
Zagi - również zauważyłem postęp w całym ramieniu. Trip zaczyna się pojawiać, bica odpuszczam, a przedramię katuję co trening i to jest droga do sukcesu. Tak jak zauważyłeś, co trening zmieniam ćwiczenia jak i również liczbę serii. JEst to kluczem do sukcesu. Często zdarza się tak, że po ok 40 minutach idę do domu bo brak powera i mi się nie chce. Następnym razem trenuję 90minut bo ciągle mało. Chyba nauczyłem się słuchać własnego organizmu i widzę kiedy mogę zaaplikować mu
ciężki trening a kiedy trzeba odpuścić. Co ciekawe to na każdą grupę stosuję tylko dwa ćwiczenia. Ręka 2x w tygodniu w sumie może 12-14 serii na trip i ok 10 na bic. Zamieniam, skracam przerwy, SS, serie łączone jak mam ochotę to chyba klucz do sukcesu.
Gdyby nie zawirowania w pracy to wówczas było by ciut lepiej bo tkanka na brzuchu to podejrzewam w większości od stresu a czasami jest niemały. Taka sytuacja może potrwać aż do lipca-sierpnia ale mam nadzieję, że uda się go przetrwać i na jesień pójdzie już z górki.
grubass - staram się dawać z siebie jak najwięcej na treningu.
Hubert - miałem prio na łapkę także wiesz
davidoo - hm.... może, może
Krzychu - pozowanie wuchtowe
zmęczyłem się staniem to se klapłem
W pierwszej kolejności pomalowaliśmy ściany a później kupiliśmy obraz. To nie obraz jest tu na głównym planie, kurde balans
