Szacuny
0
Napisanych postów
38
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
632
Ja miałem taką sytuację, że 3 kolesi też się przez cały czas mnie o coś czepiali. Oni coś do mnie powiedzieli to ja im jakoś pojechałem i to w taki sposób żeby ich ośmieszyć i zawsze wychodziło na to że ludzi się z nich cieszyli, jednak któregoś razu 1 koleś pozwolił sobie na zbyt dużo to powiedziałem że jeżeli chce coś jeszcze dodać to możemy wyjść i się skończyło przez następny miesiąc nawet się do mnie nie odzywali:D potem już normalnie gadali ale bez cwaniactwa.
Dlatego najlepszą metodą jest ich nastraszyć :D jak ich postraszysz to się skończy cwaniakowanie (przynajmniej ja na takich trafiłem co mocni są jak z kolegami):D
Szacuny
15
Napisanych postów
569
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14642
"Dlatego najlepszą metodą jest ich nastraszyć :D jak ich postraszysz to się skończy cwaniakowanie (przynajmniej ja na takich trafiłem co mocni są jak z kolegami):D"
Gorzej jak się trafi na takiego, co jest mocny i bez kolegów, pewnie gadali byle gadać, a jak zobaczyli, że ty ich też obrażasz, to wolą sobie znaleść ofermę, która pozwoli na wszystko.
Szacuny
2
Napisanych postów
62
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1512
Jakby wam dobry kolega pod wplywem alkoholu wy***al prosto w nos ale go nie polamal odpuscilibyscie? Bo ja przed chwila mialem taka sytuacje...
I zalalem sie dosyc mocno...
Ile okolo potrwa az nos wroci do normalnego stanu? Bo nie wiem czy isc jutro na trening( trenuje boks ) i nie chcialbym sie zalac nawet przy lekkim ciosie.
Zmieniony przez - michoHGJLB w dniu 2010-09-12 17:34:31
Szacuny
15
Napisanych postów
569
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14642
"dobry kolega " chyba nie dokońca. "odpuscilibyscie" ja załatwiłbym to od razu, chyba, że to naprawde dobry kolega ale taki naprawde. Jeśli masz ochotę mu oddać jutro, to możesz tego nie zrobić, bo: emocje opadną, przejdzie ci, mu będzie przykro, itd./itp. Nie znamy dokładniej okoliczności, wątpię by tak bez niczego, uderzył cię w nos. A na trening idz, ale nie sparuj i się nie spinaj zbytnio. ;)
Zmieniony przez - BigBull w dniu 2010-09-12 18:57:22
Szacuny
2
Napisanych postów
62
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1512
Mowil wczoraj dla kolegi ze ostatnio go w****ialem ale ja nawet nie
wiem czym moglem go w****iac... Pewnie mu cos strzelilo i nie przemyslal bo chwile po tym mnie przepraszal. Zobacze jak jutro bedzie sie zachowywal.
Jest dobrym kolega i nie chce zeby nim przestal byc. Duzo rzeczy razem robilismy...
Zmieniony przez - michoHGJLB w dniu 2010-09-12 19:02:34