SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Mam problem na osiedlu/w szkole - pisać tylko tu!!!

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 482413

Nowy temat Temat zamknięty
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 2533 Wiek 35 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 21926
w kupie siła. Skoro cała klasa jest pod jego zaborem więc cała klasa może coś zorganizowac koledze przewaga liczebna, i nie ma żadnych kumpli w szkole z którymi sie buja i kozaczy?

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Wiek 34 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 63
No to jak będzie napierał następnym razem kogoś to się wszyscy postawcie. Zmówcie się jakoś, że się nie dacie czy coś, bo to aż śmieszne jest, że cała klasa się boi jednej osoby. Wyperswadujcie mu jakoś, nie koniecznie siłą, że robi z siebie idiotę. Może jak dotrze do niego, że cała klasa ma go dosyć to mu się głupio zrobi i przestanie. Nawet świrowi jest nie przyjemnie żyć ze świadomością, że ludzie wśród których musi przebywać go nie akceptują. On ma kolegów w waszej klasie/szkole?

Co cie nie zabije to wzmocni ;)

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 2533 Wiek 35 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 21926
" Wyperswadujcie mu jakoś, nie koniecznie siłą, że robi z siebie idiotę. Może jak dotrze do niego" nie wiem czy rozmowa pomoże, najwyżej sprowokuje do złośliwych wrzutów i zaczepek, ale jedno jest pewne, jeśli razem do niego przystartujecie z... "apelem" o skończenie robienia sobie jaj to na pewno zrobi to większe wrażenie niż pojedyńcze próby każdego z was, nawet jakby cwiczył sztuki walki i trenował ostro na siłowni to całej klasie sie nie przeciwstawi, weźcie sie zsolidaryzujcie.

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Wiek 34 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 63
nie wiem czy rozmowa pomoże, najwyżej sprowokuje do złośliwych wrzutów i zaczepekNie mówię, że mają mu petycję pokazać i ładnie poprosić by się zastosował

Co cie nie zabije to wzmocni ;)

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 40 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 288
Jestem na 90% pewny że moja ciapowata klasa za ch**a nie ryzykowałaby takiego manewru. d****e wciąż baty dostają i jeszcze mu dupe liżą! Dzisiaj tak jakby się uspokoił do mnie a innych to dzisiaj pocisną że aż. Do mnie i do kumpla się zorał podejść. Wciąż pieprzy że jest gangsterem i gdy ktoś go ruszy może czekać na szybką śmierć lub kalectwo. Przypuśćmy on to powiedział żartem i choć nic w tym śmiesznego orane chłopki się na siłę z tego śmieją... Mówie wam dziś wszystkich bił po kolei z paroma wyjątkami. Już byłem przygotowany - podszedłby z łapami
odpowiedziałbym podobnymi ciosami// Solówkę też bym zaakceptował choć miałbym stracha że wiecie. Staram się ostatnio troche kozaczyć - też pier***ę często o solówkach itp. Jak widać sugestia ma moc. Pytanie tylko kiedy się ona wyczerpie.

Zmieniony przez - Maxxxo w dniu 2008-10-30 15:51:57
...
Napisał(a)
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2342 Napisanych postów 30808 Wiek 42 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 272004
jakiś frajer. Taki z niego gangster jak ze mnie baletnica. Za dużo sie cwaniak filmów z madafakerami naoglądał i myśli ze jest czarniejszy od nich... Myśle ze nawet jak we dwóch,trzech mu sie postawicie to twardziela będzie zgrywał tylko przez kilka sekund,a później wyma****ąc jak jakiś ******lony orangutan łapami wycofa się by stworzyc pozory brakującego ogniwa w teorii darwinowskiej przypominającego szefa mafii.

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 222 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 1342
miałem podobnego w klasie w gimnazjum, mnie to śmieszyło jak on na przerwie stoimy sobie w 5 i on mówi (tak nagle wyskakuje) no to który no cho bijemy się i pokazuję na 5 osób i cho pierwszy no ty też chodźcie w 5 i będzie tylko strzał strzał i leżycie (a ja jako że chodziłem już pół roku wtedy na MT) taaa na pewno już byś w ryj wybrał zanim byś podszedł do któregoś, on speszony no to chodź, ja mówię słabszych nie biję, no to on jak zawsze do mnie boisz się, ja totalna olewka. Albo raz się z moim kumplem na ręke siłował kumpel około 160cm chudzinka ale nabita, i nie mógł dać rady od dłuższego czasu czerwieni się jak by miał pęknąć, i zaczyna coś mówić że źle ręke trzyma ten mały przeciwnik a kumpel 2 mówi że sam źle trzymasz (to jako kozaq, zbulwersował się) wstał i do niego w w mordę chesz? wyjdź tylko na przerwę jesteś trup. Ja tam ich odciągam później oczywiście na przerwie cwaniaczył do tego kolegi i już chciał go lać ja podchodzę i mówię zostaw go! a on na to BO CO, bo to że nic Ci nie zrobił i jak go uderzysz to sam ode mnie dostaniesz. On się znów speszył i dał spokój. Ale ile razy mine wyzywał na "sparing" na gołe pięści i mowił "zobaczymy który styl lepszy czy mój uliczny czy twój muay thai :)" raz go namówiłem żeby pooszedł na rękawice ze mną i się zgodził, (tyle że się po ryjcu nie nawalaliśmy) no to bił jak obłąkany jak byśmy się na serio lali to by nie zdążył uderzyć i by wybrał strzała, pamiętam że raz go tak uderzyłem gdzieś w okolice obojczyka że wywalił się i nie mógł ruszać ręką przez jakiś czas. I to są umiejetności kozaqow

Oto widzę ojca swego.
Oto widzę matkę swoją, siostry swoje i braci.
Oto widzę długi szereg tych, co byli przed nami.
Oto ich zew, bym zajął wśród nich miejsce przed Delphi, gdzie bohaterowie żyją wiecznie.

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 2533 Wiek 35 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 21926
"Jestem na 90% pewny że moja ciapowata klasa za ch**a nie ryzykowałaby takiego manewru"

jak pech to pech... cała klasa jest przeciw, tamten nie buja sie z obstawą tylko sam kozak jeden jest, widac też mogą byc problemy Przedyskutujcie to z klasą (męską czescią) w jakiś dzień jak bedzie was zaczepiał i lał przecież chyba jesteście w tym zgodni żeby mu wpierdzielic? ikażdy by sam chciał to zrobic, gorzej jak odwrotnie jest ekipa przeciw tobie a ty sam jeden

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 14
Cześć. Od pewnego czasu mam problem z jednym kolesiem z mojej szkoły. Nie znam typa. Na co dzień jestem spokojny, nie kozacze, nie zgrywam super cwaniaka, jestem lubiany. Nigdy z nim nie zamieniłem słowa. Z tego co wiem jakiś czas temu nie podobało mu się to że pewna laska zwracała bardziej na mnie uwagę, a ja miałem na to że tak to określę wyje***e. Widocznie nie pod pasowałem kolesiowi lub jest coś co mu się nie podoba we mnie . Problem polega w tym że zaczepki są dla mnie coraz bardziej wku***ające.
Kolo zgrywa lansującego się typa któremu nic i nikt nie jest straszne, wszystko może i wszystko to co chce będzie jego Nie zwracam uwagi na to, chociaż nie powiem jest to drażniące, kolo wymyśla brednie które są odległe od rzeczywistości. Co robić z tym problemem? Owszem nie lubię się bić i dla mnie to ostateczność, tym bardziej w szkole. Na zaczepki słowne nie zwracam uwagi. Trochę cykam się przełamać, zatrzymać się i coś mu powiedzieć tym bardziej popchnąć czy dać liścia , bo dla mnie to nie jest potrzebne, unikam spotkań z nim bo nie chcę sobie robić problemów. Wiem że prędzej czy później znów ten kozak który mnie nazywa "kozakiem", kolejny raz dopier***i się, coraz bardziej wychodzę z tej sytuacji na ciotę, która daje sobie w kasze.
Że tak powiem, co mam poczynać z tym problemem?
...
Napisał(a)
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2342 Napisanych postów 30808 Wiek 42 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 272004
wyjście masz proste
a) albo siedzisz cicho i nic z tym nie robisz. Konsekwencja tego będzie to że typ sobie bedzie pozwalał na coraz wiecej i albo mu się znudzi,albo będzie Cie tak gnębił az skończycie obydwoje szkołe,ale za to prawdopodobnie twarzyczke jaka masz teraz zachowasz do momentu kończenia szkoły

b) odpowiadasz mu słownie tekstami na podobnym poziomie,po czym gdy Cie fizycznie atakuje to się bronisz ile sił. Konsekwencja będzie to ze pewnie wzbogacisz sie o siniaki,moze nawet podbite oko(nie daj Boze wiecej) ale za to typ się niemile zaskoczy i jeśli nie polegniesz od razu to wielce prawdopodobne ze sobie znajdzie inną ofiare do dręczenia bo nikomu nie chce sie męczyć z kims skoro pare metrów stoi "łatwiejsza" ofiara.

Sam musisz zdecydowac co Ci sie bardziej opłaci.

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Temat zamknięty
Poprzedni temat

Co sądzicie??

Następny temat

Pierwszy sparing po tygodniu??

electro
Polecane artykuły