Niesamowicie pocieszające sa te zdiecia, obym po paru miechac leczenie tez tak wygladal... upije sie wtedy do zgonu
, ja puki co jestem na 39 dniu kuracji Akne... jedne syfy znikaja, drugie sie pojawiaja... najgorsze jest to ze czasem jak wyskoczy cos wiekszego to za cholere to nie chce zejsc... ostatnio bylem zdesperowany i dwa takie wycisłem (wiem ze nie wolno... ale pomogło, a ran/blizn nie mam
). Pozdrawiam!
PS. Jak jakas wieksza rewolucja nastapi w moim leczeniu znowu wysle fote.
, ja puki co jestem na 39 dniu kuracji Akne... jedne syfy znikaja, drugie sie pojawiaja... najgorsze jest to ze czasem jak wyskoczy cos wiekszego to za cholere to nie chce zejsc... ostatnio bylem zdesperowany i dwa takie wycisłem (wiem ze nie wolno... ale pomogło, a ran/blizn nie mam
). Pozdrawiam!
PS. Jak jakas wieksza rewolucja nastapi w moim leczeniu znowu wysle fote.
) twarożki, jogurty, mleko odtłuszczone, zamiast masła benecol i zamiast zwykłej herbaty -zielona
Normalnie mozna doła złapac.. Nie mam siły..
a to dopiero początek- cos koło 40 dnia wiec tez jedne znikają, inne wychodzą.. ehh.. chciałabym mnieć już taką ładnią buzie..

i mówią, że moja skóra jest po prostu doskonała (w porównaniu do tego, co było), opaliłem się nawet trochę (Ja już mogę, bo jestem 6mc po, żeby nie było
) ostatnio byłem u kumpla, z którym się trochę nie widziałem i na wejściu powiedział, że super wyglądam, niema porównania do tego, co było, to on wspomniał o opaleniźnie, bo ja jakoś na to uwagi nie zwróciłem, dzisiaj dziewczyna też na to zwróciła uwagę, dziwne, bo nie opalałem się w ogóle od końca kuracji, po prostu bardzo szybko mnie słońce „łapie” ale czy na to ma (miała?) kuracja myślę, że tak, ale nie odbieram tego jako minus, ale raczej jako plus.
, ide do łazienki umyc twarz nie musząc uważać żeby czegos nie rozwalić, nie nakładac jakiś maści kremów/żeli (obecnie davercin).