Witam, wszystkich, już w domu, powoli się ogarniam zaraz będę szykować 2 posiłek i lecę na
trening nóg bo najdłużej ich nie trenowałem.
Udało mi się zająć 2 miejsce, 1 miejsce poza zasięgiem, nawet jakbym wyszedł nabity jak po dobrym treningu, a odwodniony do granic możliwości i tak był bym 2.
Pytacie mnie czy jestem zadowolony z wyniku, z wyniku jestem, ale z tego co zaprezentowałem na scenie nie.
Odwadnianie nie poszło po mojej myśli, wypłaszczyło mnie strasznie, nie czułem mięśni, przez co pozowanie nie szło tak dobrze.
Dodatkowo 1h przed startem zjadłem za dużo by jakoś się podładować, co poskutkowało wydętym brzuchem i problemami z jego trzymaniem na scenie.
Muszę całkowicie zmienić schemat odwadniania bo w środę wieczorem jeszcze przed rozpoczęciem odwadniania, a nawet pt z rana w drodze do warszawy wyglądałem dużo lepiej. Za bardzo mnie wypłasza i ucieka mi nabicie.
Nabijać z powrotem zaczęło mnie dopiero wieczorem, przed wylotem.
Cały schemat wyglądał inaczej niż dotychczas nie robiłem typowego ładowania sodem i picia ogromnych ilość wody, szło wszystko normalnie, nie piłem pokrzywy itp. Jedynie stopniowo zmniejszałem białko i dodawałem za to kcal z ww i tłuszczy. W środę już dobrze to wyglądało, w czwartek i pt z rana też, potem już tylko gorzej. Taki schemat ładowania dobrze wyszedł, muszę go jedynie dopracować i skupić się na dobrym odwodnieniu by nie schodziło mi z mięśni, bo robię się płaski/mały i ich nie czuje, brak pompy itp.
Środa wieczorem.
Pt rano, niestety takie warunki w pociągu.
Sobota wieczorem z lotniska
Zmieniony przez - SebastianMielecki w dniu 2015-09-13 13:26:07