obliques jak kiedys nie zejde to chyba osiagne mistrzostwo swiata
dzien 47/90
miska wysoka miala byc, postaram sie dobic tluszczami ale znowu ilez mozna oleju wypic.. a maslo i kokosowy wyszly, orzechow toze brak
cukry:
8.00: 157 6j. sledz. ogorek
11.35: 96 kawa z odrobina mleka
14.20: 136 2j. tunczyk z olejem, ogorki
trening
17.00: 142 tunczyk
18.00: 153 5j. ryba, ogorek, pieczarki, siemie
19.50: 44 mandarynki
23.00: 116 beda jeszcze jajca - chyba w nocy bo na razie jesc sie nie chce
trening
1. Mc 5x 8-10
39kg x 10
49kg x 10
54kg x 10
59kg x 9
64kg x 6 - progres powtorzen jedynie, ciezko szlo, ciagnela mnie gorna czesc plecow - technika do poprawy
2a. przysiad 4 x 12-15
25kg x 15
30kg x 15
32,5kg x 15
35kg x 10+5 - progres powtorzen - na tym na razie pozostane bo z technika to kiepsko..
2b. suwnica - stopy wysoko 4x 12-15
70/80/80/80 - x 15- strasznie ciezko

- a potem troche ledzwia bolaly
3. wypady dalekie - 3x 8-10 na noge
7kg/8kg/9kg x 10 - cos chyba zmienilam z technika bo inaczej czulam niz dotychczas- fajnie palil czworoglowy
4. uginanie nog 3x 12-15 na noge
wszystko 7kg na noge po 15 razy (progres powtorzen) i powoli, bez zamachow
+30min. aero - orbitrek - sr moc 167W - o Królu!



- na koncowych 2 min. to juz chyba tak sie cieszylam ze mam to juz prawie za soba ze zapyerdalam az 210W z radosci
ogolnie trening ciezki, tym bardziej ze przed nim jechalam rowerem 45min. - w zwiazku z czym zrypalam sie na potege, ale za to spalanie potreningowe dobre bylo i chyba jest caly czas
glod przyciska

dzis obudzilam sie w nocy i wpierdzielilam prawie pol kilo surowych pieczarek z sola i olejem kokosowym

i to tuz po rewolucjach zoladkowych - ja to chyba cos mam nie halo pod deklem

ale zoladek przezyl
Zmieniony przez - redcow w dniu 2012-02-25 00:43:17