Hej,
Jestem na redukcji (6x aeroby, 3x tr.silowy w tygodniu) i nie jestem w stanie dostosowac sie do diet typu 5-7 posilkow dziennie.
Wyliczylem sobie zapotrzebowanie kaloryczne, ale zwyczajnie nie mam mozliwosci liczenia kalorii (2 kierunki + praktyki).
Dlatego wymyslilem inny sposob- nie jem nic do 17 (2h wczesniej robie trening silowy + 1h aerobow tuz po), a potem jem obiad ograniczajac maksymalnie weglowodany i pod wieczor kolacje tez ograniczajac wegle.
Wiec jest to swoisty low-carb, tylko bez liczenia kalorii.
Czy taka dieta ma sens? W tym systemie po prostu jem "o sniadanie mniej", czyli
deficyt kaloryczny powinien byc + jest to low carb.
Dodatkowo, kiedy piszecie o jedzeniu po treningu, czy macie na mysli tylko trening silowy, czy aerobowy tez sie liczy?
Pozdrawiam