Witajcie
Otóż dzisiaj jechałem rano autobusem do szkoły a z tyłu autobusu siedziała grupka osób z sąsiedniej miejscowości straszne mendy .Znam ich bardzo dobrze.I zaczęli do mnie wołać "ej ty co dmuchasz opony" (zaczęli wołać coś w tym stylu bo mój tata ma zakład wulkanizacyjny)i po takim przezwisku co mówili na mnie kupe lat temu jak ktoś mnie chciał obrazić .Przyszedłem bo mnie wołali, przywitałem się i jeden mnie się spytał(ten co zaczął mnie wołać ) czy będzie mój brat w szkole bo ma do niego sprawę a ja powiedziałem że będzie a on odparł że to dobrze no to ja na to że spoko .Ale jeden z nich co go bardzo nie lubię bo reszta jakoś ujdzie bo oni tak nawet przedrzeźniają się między sobą.A ten gnojek co go nie lubię powiedział "pozwoliłem ci iść idioto" .Ja ni zareagowałem i teraz sobie pluje w twarz .Rozdarł bym go gołymi rękoma jak zresztą wszystkich tam.Ale wiecie co jest najgorsze? Że chociaż ja jestem zdenerwowany to boje się że jeśli następnym razem ktoś mi tak powie to ja znowu nie zareaguje.Nie wiem co mam zrobić boję się bić jak kupa osób na mnie patrzy i boję się tego że mi żyć nie dadzą inni jak zleje któregoś.Jestem świetnie wyszkolony fizycznie gorzej z psychiką. Po co ja to mówię? ponieważ pomaga mi to że ktoś mi poda argument aby mnie umocnić.Powinienem jechać do psychiatry ponieważ mam obsesje na punkcie takich rzeczy i mówię to z powagą ponieważ zdaje sobie sprawę że dosłownie jestem chory
Otóż dzisiaj jechałem rano autobusem do szkoły a z tyłu autobusu siedziała grupka osób z sąsiedniej miejscowości straszne mendy .Znam ich bardzo dobrze.I zaczęli do mnie wołać "ej ty co dmuchasz opony" (zaczęli wołać coś w tym stylu bo mój tata ma zakład wulkanizacyjny)i po takim przezwisku co mówili na mnie kupe lat temu jak ktoś mnie chciał obrazić .Przyszedłem bo mnie wołali, przywitałem się i jeden mnie się spytał(ten co zaczął mnie wołać ) czy będzie mój brat w szkole bo ma do niego sprawę a ja powiedziałem że będzie a on odparł że to dobrze no to ja na to że spoko .Ale jeden z nich co go bardzo nie lubię bo reszta jakoś ujdzie bo oni tak nawet przedrzeźniają się między sobą.A ten gnojek co go nie lubię powiedział "pozwoliłem ci iść idioto" .Ja ni zareagowałem i teraz sobie pluje w twarz .Rozdarł bym go gołymi rękoma jak zresztą wszystkich tam.Ale wiecie co jest najgorsze? Że chociaż ja jestem zdenerwowany to boje się że jeśli następnym razem ktoś mi tak powie to ja znowu nie zareaguje.Nie wiem co mam zrobić boję się bić jak kupa osób na mnie patrzy i boję się tego że mi żyć nie dadzą inni jak zleje któregoś.Jestem świetnie wyszkolony fizycznie gorzej z psychiką. Po co ja to mówię? ponieważ pomaga mi to że ktoś mi poda argument aby mnie umocnić.Powinienem jechać do psychiatry ponieważ mam obsesje na punkcie takich rzeczy i mówię to z powagą ponieważ zdaje sobie sprawę że dosłownie jestem chory
Nic nie powiedział a jego koledzy zamiast mu pomóc uciekli 