Troche z innej beczki ;) znajomy kolega uzywa szejków proteinowych do rozbudowy masy zreszta jak wszyscy :P czesto zmienia firmy i smaki zeby mu sie nie znudziło ;) pewnego razu opowiada o dobrym białku znanej "drogiej firmy" które uzywa i opowiada ze to gó##wno wogule sie nie rozpuszcza , jak ludzie to pija przeciez to grudy pływaja po wierzchu , pyta nas a my z kumplem ze u nas wszystko ok bez problemów zadnych ;) moze pokaz jak to robisz -- koles wsypuje białko zamyka miesza pije -- pierwsze co zrobił kumpel to wy&&&&ebał sie na ziemie ze smiechu
i mówi jak mieszasz to wypadałoby zebys robił wiecej jak 5 ruchów a tak wogule to zakładaj sitko jak cos
kolega lezy i kwiczy ja zachowuje powage ostatkiem sił --kumpel z podłogi ryczac ze smiechu mówi --ost pytanie ile tego wypiłes w ten sposób ? koles odp ze 2 kg
w tym momencie i ja nie wytrzymałem i brecha na cały klub
i mówi jak mieszasz to wypadałoby zebys robił wiecej jak 5 ruchów a tak wogule to zakładaj sitko jak cos
kolega lezy i kwiczy ja zachowuje powage ostatkiem sił --kumpel z podłogi ryczac ze smiechu mówi --ost pytanie ile tego wypiłes w ten sposób ? koles odp ze 2 kg
w tym momencie i ja nie wytrzymałem i brecha na cały klub
W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
, wyszedł z pudła, dobra masa i siła. Chodzi tam z dwoma typami, jeden chodził już wcześniej, a drugi początkujący. Robili akurat nogi, po przysiadach poszli robić hack przysiady i wypychanie nóg na suwnicy. Mieli po 200kg tam i typowi (temu bandziorowi) było mało, a miejsca na suwnicy już nie było
. Pyta się tego swojego początkującego kumpla:
moje jelita to chyba w spuły z bólu sie powiazały. NIe życze tego nikomu xD