aazz
ja stosowałam przez pewnien czas cicaplast i moje odczucia są następujące- konsystencja do bani, to jest cos takiego jak sylikon, przeźroczyste i lepkie. Po nałożeniu na buzie wyglądało to tak jabym miała maseczke, wogóle sie nie wchłaniało i buzia przez to była jakby "morka" , świecąca. Czułam sie tak jakbym miała klej na twarzy wiec stosowałam to baaardzo krótko (3 tyg) a więc o żadnych efektach nie może być mowy. Oczywiscie Tobie ten kremik moze pasować i ładnie się wchłaniać, więc może idź do apteki i poproś o bezpłatną próbkę (mi dała moja dermatolog dlatego miałam okazje spróbowac)i sam wybróbuj. Niestety nie moge nic napisac o efektach bo za krótko stosowałam..
Jamajka
uważam, że Twoje wypowiedzi są potrzebne, to forum jest po to żeby mówić o swoich doświadczeniach z lekiem bez względu na to czy są one pozytywne czy negatywne. Podejrzewam, że większość z nas gdyby mogło cofnąć czas i jeszcze raz podjąć decyzje i tak by się zdecydowało na kuracje (np. ja). Jednak informacje o szkodliwym działaniu leku są potrzebne, ja nie traktuje ich jak "odstraszacze" i "przerażacze", tylko jak kolejne, ważne informacje na temat leku. Osobiście dziękuje Ci za zapał i trud włożony w tłumaczenie tych wszystkich tekstów.
Pozdrawiam
ja stosowałam przez pewnien czas cicaplast i moje odczucia są następujące- konsystencja do bani, to jest cos takiego jak sylikon, przeźroczyste i lepkie. Po nałożeniu na buzie wyglądało to tak jabym miała maseczke, wogóle sie nie wchłaniało i buzia przez to była jakby "morka" , świecąca. Czułam sie tak jakbym miała klej na twarzy wiec stosowałam to baaardzo krótko (3 tyg) a więc o żadnych efektach nie może być mowy. Oczywiscie Tobie ten kremik moze pasować i ładnie się wchłaniać, więc może idź do apteki i poproś o bezpłatną próbkę (mi dała moja dermatolog dlatego miałam okazje spróbowac)i sam wybróbuj. Niestety nie moge nic napisac o efektach bo za krótko stosowałam..
Jamajka
uważam, że Twoje wypowiedzi są potrzebne, to forum jest po to żeby mówić o swoich doświadczeniach z lekiem bez względu na to czy są one pozytywne czy negatywne. Podejrzewam, że większość z nas gdyby mogło cofnąć czas i jeszcze raz podjąć decyzje i tak by się zdecydowało na kuracje (np. ja). Jednak informacje o szkodliwym działaniu leku są potrzebne, ja nie traktuje ich jak "odstraszacze" i "przerażacze", tylko jak kolejne, ważne informacje na temat leku. Osobiście dziękuje Ci za zapał i trud włożony w tłumaczenie tych wszystkich tekstów.
Pozdrawiam

