Jestem załamana...Nic więcej...Bliska depresji po tym co JUŻ przeszłam i myśl co jeszcze przede mną...Tym którzy zaczynają kuracje życze tylko POWODZENIA. Chyba nie ma reguły na to czy po kuracji tradzik komus wroci czy nie. Ja za bardzo nie wiem co dalej... Traktowalam roa jako ostatnia deske ratunku. Wielu z was pewnie tak ten lek traktuje. Możecie sie mylic... Troche dziwne jedynie to ze mimo iz bralam lek 8 miesiecy nie moglam ani podczas kuracji ani w ogole powiedziec ze nie wiem co to pryszcz. Przez cala kuracje cos wyskakiwalo!! Nigdy nie bylo tak zebym nie miala pryszcza na twarzy!! Chyba w ogole inna jakas jestem...
Powiem Wam ze zawód jakiego doznalam przez ten lek jest tak ogromny i tkwi we mnie potworny żal że pomimo tylu męk podczas kuracji roa(musze zaznaczyc ze bywaly momenty na roa ze moj organizm po prostu masakrycznie sie buntowal,slabosc, zawroty glowy, czasem tygodniami lezalam w lozku, bo nie mialam sily na nic) pomimo ogromnej nadziei jaka w nim pokladalam, pomimo 5 tys zl jakie wydalam na samo 8-miesieczne leczenie wszystko poszlo sie ****** Ciezko mi sie bedzie teraz odbic, zero perspektyw co dalej z twarza robic. Jest juz tak zmeczona leczeniem,wrazliwa czerwona. Nie wiem co dalej...Nie wiem...
Powiem Wam ze zawód jakiego doznalam przez ten lek jest tak ogromny i tkwi we mnie potworny żal że pomimo tylu męk podczas kuracji roa(musze zaznaczyc ze bywaly momenty na roa ze moj organizm po prostu masakrycznie sie buntowal,slabosc, zawroty glowy, czasem tygodniami lezalam w lozku, bo nie mialam sily na nic) pomimo ogromnej nadziei jaka w nim pokladalam, pomimo 5 tys zl jakie wydalam na samo 8-miesieczne leczenie wszystko poszlo sie ****** Ciezko mi sie bedzie teraz odbic, zero perspektyw co dalej z twarza robic. Jest juz tak zmeczona leczeniem,wrazliwa czerwona. Nie wiem co dalej...Nie wiem...
I will not make the same mistake that you did...


kocham widok tych niebieskich pudełeczek z czerwona 20 