2014-07-31 - 2014-08-03
dziś kończę z mocnym rozluźnieniem w misce które trwało przez cały tydzień, od jutra startuję z siłką na 100%
obecna waga to 90,5kg
w związku z tym że
po 1
zaczął mi się bardzo mocny sajgon w pracy, a będzie coraz gorzej, przez co mam bardzo mocny deficyt czasowy szczególnie na tygodniu
po 2
od jakiegoś czasu w moim dzienniku jest praktycznie pusto/cisza, mało kto się wypowiada, nie wiem ile osób w ogóle to co wrzucam przegląda, kto czyta, a dla kogo to co wrzucam jest jakąś informację/wytyczną (a wątpię czy obecnie są tacy)
wcześniej gdy robiłem redu z "mocnego fat kuby" do "fit kuby" to jeszcze miało sens, było to dla mnie mocną motywacją, teraz prowadzenie tak skrupulatne dziennika mija się z celem
mój obecny trening nie ma jakichś mocnych akcentów pod kątem konkretnego celu długoterminowego, dlatego zmieniam formę prowadzenia dziennika do mocno skróconej, prawdopodobnie będę wrzucał jakieś podsumowania kilkudniowe
w przyszłości możliwe że wrócę do dokładnych rozpisek, na ten moment nie ma to sensu (pisać samemu sobie jest słabe)
dobra tyle biadolenia, teraz kilka słów co dalej
do tej pory moja przygoda z siłką wyglądała tak:
bardzo mocna
redukcja -> budowa masy mięśniowej (wyszła świniomasa) -> mocna redukcja (która nie wyszła tak jak planowałem)
obie redukcje zahaczały okres wakacyjny, w przyszłości chciałbym uniknąć redukcji na wakacjach, zbyt dużo dobrego żarcia na rynku które trzeba sobie odmawiać w trakcie redu (np truskawki, lody i inne), dodatkowo na wakacjach przez wyższe temperatury dość ciężko kręci się aeroby
teraz do końca wakacji będę leciał dość spontanicznie z miską, bilans w okolicach 0 (ale będą wpadać jakieś czity)
trening będzie leciał wg splita, którym leciałem do tej pory
będzie szło bieganie, generalnie myślę nad podpięciem się pod jakiś program na zrobienie 10km w dobrym czasie (poniżej 50minut co najmniej)
we wrześniu chciałbym polecieć dalej z redukcją, jeśli zluzuje mi się trochę w pracy możliwe że redukcję będę robić według treningu zintegrowanego
a tak było wczoraj i dziś
