Ale o jakim czuciu mowa?

W siłowym wyciskaniu nie ma mind-muscle.
To wielostawowe ćwiczenie które ma napędzać mase w całym łańcuchu funkcjonalnym.
Celem początkującego jest
progres siłowy przy zachowaniu prawidłowej techniki.Tylko tyle i aż tyle.Po co ingerować w mechanikę ćwiczenia?
To tak naprawdę podstawianie sobie nogi.
No ale przypuśćmy że taki początkujący zacznie "pracować" łopatkami w wyciskaniu.Ćwiczenie ma dzięki temu lepiej "wejść w klatkę". Jak będzie w rzeczywistości?
-chamskie wywalenie barków w przód a co za tym idzie mniejszy angaż klatki i mniejsze bezpieczeństwo ćwiczenia
-złamanie pozycji technicznej,budowanie górnego garba
-mniejsza stabilność i najczęściej hiperekstensja w stawach łokciowych(nasz trenujący będzie mocno prostował ręce aby łopatki rozjechały się do końca)
....
Na koniec końców wyjdzie ładne ćwiczenie na serratusy i barki.Klatka zostanie "smyrnięta".
Co innego w wypadku zaawansowanego który chce uczynić wyciskanie bardziej targetowym ćwiczeniem.Wtedy może się udać mocniejsza praca klatką.Antoś z tego co pamiętam dawał taki argument-mocne rozciągnięcie łopatek pomaga mocniej spiąć klatkę.Coś w tym jest.
To tyle ode mnie.