Waga nie poszła bardzo do dołu, ale udało się utrzymać, albo nawet zwiększyć parametry siłowe, które były priorytetem. Udał się też lekki recomp, co widać po zmianach w "estetyce sylwetki"- jeszcze za duża ze mnie ciota na wrzucanie zdjęć bez koszulki, także musicie mi uwierzyć na słowo.
W zeszłym tygodniu miałem kontuzję kostki, co trochę pokrzyżowało mi plany i zmusiło do wcześniejszego zakończenia mikrocyklu. Na jakiś czas odpadają też interwały biegowe, bo pełna regeneracja ścięgien i stawów to minimum 3 tygodnie. Obecnie od piątku mam roztrenowanie, także zwiększam ilość kcal i odstawiam kofeinę w postaci kawy, co by mocniej działała na następnym mikrocyklu.
Waga
Po 18 tygodniach planu (w połowie tydzień roztrenowania z gorączką) waga ze 105 kg do 96- na ostatnim podsumowaniu waga pokazywała 104 kg, ale było to po tygodniu odstawienia monohydratu. Obecnie nie mam możliwości "zważenia się w przyszłym tygodniu"
, więc porównuję wyniki w dniu odstawieniu kreatyny. (Liczę, ze przez ten tydzień zleci kilogram z wagi w postaci wody i glikogenu)
Dieta
Kcal:
Schodziłem z 4200 kcal do 3500, a w drugim etapie z 3500 do 2500. Raz w tygodniu był high carb + 500 kcal i dwa razy med carb po +300 kcal. Obecnie zamierzam zostawić taki rozkład, tyle, że z kcal zejdę po roztrenowaniu z 3000 kcal na 2200/2000.
Wybór produktów:
Dobór jakościowy produktów nie zmienia się, manipuluję teraz tylko ilością. Wypiski są z każdego dnia bez wyjątku, więc nie ma sensu opisywać tego co widać na zdjęciach.
Rozkład posiłków:
Miałem przygodę z para-if, ale nie podchodzi mi ten system. Najlepiej się czuję jedząc 2-3 posiłki w sporych odstępach czasu. (Banana z mlekiem i białkiem nie liczę jako posiłek).
Wyniki siłowe
Porównanie wyników sprzed początku recompu z końcówką. Wynik dzielę na masę ciała i porównuję siłę relatywną.
Fronty
120/105= 114%
140/96,5= 145%
Ławka (na zawodach gdzie wymagane jest zatrzymanie podchodziłbym pod maksymalnie 142,5, ale nigdy nie ukrywałem, że w czwartek robiłem ego-benchpressa
)
150/105= 142%
150/96,5= 155%
PP
117,5/105= 111 %
112,5/97 (tydzień wcześniej)= 116%
Z powodu kostki odpuściłem sobie ciężkie siady i zarzut, więc nie mam porównania, martwy ciąg sobie odpuściłem przez ostatnie kilkanaście tygodni itd.
Tu ze 3 filmiki, żeby było kolorowo:
Wymiary
Odpuściłem, zmierzyłem sobie ostatnio tylko bica.
Suplementy diety
W tak nielubianym przez polonistów "międzyczasie" miałem okazję przetestować kilka środków:
-magnez z b6/ magnez z b6 i cynkiem na noc- bardzo dobre połączenie, głębiej się śpi, lepsza regeneracja
-arginina + gaba na noc- działanie odczuwalne, ale powiedziałbym, że działanie na poziomie placebo
-bcaa- oj, poprawiają funkcjonowanie
-l-karnitynę biorę cały czas, jestem w 1/3 drugiego i ostatniego opakowania, także niedługo powinny przyjść korzyści związane z podwyższonym poziomem l-karnityny w mięśniach szkieletowych
-aspiryna+ kofeina (i tylko to; wiem, jestem ciotą) brałem tylko 3 razy, ale powiedzieć mogę, że
Obecnie planuję "brać":
1. Bcaa
2. Białko serwatkowe
3. Scorcha
4. Magnez na noc
5. Do tego kontynuuję eksperyment z l-karnityną
6. Zapomniałem: Flexit drink leci od zeszłego tygodnia na stawy
Teraz chciałem zainwestować w Scorcha- podoba mi się skład pod względem jakościowym i ilościowym. Łatwo idzie uzupełnić cynamonem, kapsaicyną itd, nie zawiera dużo dimetyhylo-6bromo-3cyganów-4rumunów, tylko EGCG, ketony malinowe, kofeinę, imbir, synefrynę, czyli sprawdzone substancje.
Jeżeli Scorcha nie będzie na sfd, gdzie mam zniżkę i mi się to jeszcze opłaca, to pomyślę nad czymś innym albo skłonię się ku mieszance aspiryny z kofeiną. Na razie MisioPysio zgodził się ode mnie odkupić pół opakowania, które by mi ewentualnie zostało. Brać to chciałem w taki sposób (niestety mam ADHD i żeby się zorganizować musze wszystko pedantycznie rozpisywać, bo inaczej nie ogarnę
):
Roztrenowanie
Obecnie priorytetem, o ile tak to można nazwać, jest niezachorowanie. Niestety o immunosupresywnym wpływie treningu przekonuję się cyklicznie po końcach planów treningowych. Jeżeli najbliższy tydzień spędze w zdrowiu, to zapewne wrzucę 2-3 lekkie treningi siłowe, trochę aero, może saunę.
Od soboty odstawiłem kawę, żeby zrobić sobie mały detoks. Nie biorę też aspiryny (którą wziąłem do tej pory całe 3 razy! ) i ograniczam pikantne przyprawy żeby dać ulgę układowi trawiennemu.
Trening
Na pierwszym mikrocyklu 3 serie docelowe, na drugim 2. Teraz planuję 1 serię docelową na maks powtórzeń bez zapasu z regresami na maksa, co znacząco skróci czas treningu.
Zmienia się protokół żywieniowy- zamiast treningu (od 60 do 300 minut) + rozciągania (ok 15-30 minut)-> porcja węgli/białka i po 5 minutach-> 30-40 aero o niskim % vo2max
Obecnie planuję->
Trening 40-80 minut ( w piątek na 100 % to nie wyjdzie :D ) -> 30-40 minut aero -> porcja węgli i białka -> rozciąganie -> kąpiel w zimnej wodzie
Zdaję sobie sprawę, że kąpiel w zimnej wodzie nieodzownie kojarzy się wszystkim ze Strongzonkiem, ale testowałem to już na sobię i muszę powiedzieć, że zdecydowanie przyśpiesza regenerację. W lato, gdy temperatura otoczenia mocno wpływa na temperaturę ciała rozwiązanie wydaje się wyjątkowo sensowne. Kąpiel w zimnej wodzie działa, może nie tak dobrze jak godzina w saunie, ale zdecydowanie poprawia to tempo dochodzenia do siebie po wysiłku.
Dla porównania daję dwa poprzednie plany i obecny- jak widać plan cały czas ewoluuje, także prawdopodobnie znowu będę nanosił zmiany z tygodnia na tydzień.
Dziękuję za uwagę
Zmieniony przez - Pandarek w dniu 2012-07-01 17:48:00



