eveline: Ok, to widocznie nie zrozumiałam.
Aczkolwiek wydaje mi się, że dziennik jest też od tego, żeby sobie różne obserwacje zapisywać.
Tetiszeri: O, dziękuję (chociaż w sumie się na tym nie znam

).
A właśnie, to ważna informacja, że wit. B12 i kwas foliowy są też znaczące jeśli chodzi o samopoczucie i włosy, bo jakoś głównie obwinia się o to tarczycę, no i moja rodzinna też zawsze "wyciąga" żelazo. (Ja to po badaniach myślałam, że jeszcze wit. D - szczególnie, że ją niemal ciągle suplementuję, ale nie spotkałam się z przypisaniem temu jakiegoś dużego znaczenia.)
Akurat endo też wspomniał o wit. B i kwasie foliowym, tak więc tym bardziej zacznę je brać.
bziubzius: Z suplami to nie wiem, na ile to skuteczne, a na ile łykam bez sensu. [edit: A przy tylu środkach trudno będzie ustalić, co działa. A poza tym i ta wit D, i też wit. B6 i B12 są już w Ovarinie...] No ale cośtam i tak jeszcze powłączam.
Akurat endo powiedział, żeby już nie brać jodu właśnie. [niżej wpisałam zalecenia od niego]
No i wit. B zacznę dodatkowo brać, jw.
CZWARTEK
leki/suple: Novothyral ½; Jodid 100 – ostatni i mam już nie brać; Ovarin x2; Glucophage XR 750;
+ kozieradka na włosy
płyny: woda, pokrzywa x5, wywar z siemienia lnianego
W ostatnim zapchałam objętościowo uczucie “coś bym jeszcze zjadła”; może jakbym liczyła, to by to inaczej wyglądało... a może wcale nie.
8.45: wątroba indyka 140, jaglana 50, ogórki kiszone 160;
12.20: omlet: jajka 105, mąka gryczana 45, WPC 5, cukinia 195; jabłko 65, pestki dyni 15;
16.20: indyk pierś 100, basmati 50, awokado 65, siemię lniane 10, kapusta kiszona 190 [gotowana na łopatce i żeberku];
20.20: indyk pierś 100, basmati 35, mandarynki 140, jabłko 115, czekolada 90% 10, wiórki koko 15, marchewka + jakieś warzywa (nie zapisałam sobie). [potreningowy]
Trening
Push
0. MC
--- [tym razem bez MC, bo inny układ treningów w tygodniu]
(20x12/40x12/)50x10/60x10/70x8 120s [paski od 60kg]
1. Pompki
10/7/6/6 60s [wyjątkowo ciężko, chyba poprzedni trening pleców wpłynął na całą górę]
12/10/7/7 60s
2. Wyciskanie sztangielek na ławce skośnej
(8x12/)10x12/12x12/14x12 60s
(8x12/)10x12/12x12/14x9 60s
3a. Wyciskanie sztangielek siedząc
6x12/8x12/x12
6x12/8x12/x10 [nie brałam 10-ek po 2. serii, bo i tak paliło]
3b. Unoszenie ramion bokiem
1.25x15/x15/x15 [ciężko]
0.5x15/1.5x12/1.25x15 60s [1.5kg to za dużo, robione na siłę]
4a. Odwrotne pompki
15/13/15 [nie maks, bo już od 1. powt. ciągnęły mięśnie]
20/12/15 90s
4b. Spięcia brzucha
---
15/15
5. Jeżyki
jako 4b. 25x20/30x20/x20
25x20/30x20/x20 60s [30 to już graniczne obciążenie do używania tylko brzucha]
6. Łydki na suwnicy (obciążenie w funtach)
--- [bo były 2 dni temu]
190x16/x12/x13 60s
____________________________________________________________________
55min./35min.
Jakoś tak krótko wyszło, to wlazłam jeszcze na orbiego na 10 minut. :O
Tym razem jako 2. w tygodniu Push, a nie Nogi, bo jakoś czułam dwugłowe – a we wtorek na dół robiłam jedynie wznosy bioder jednonóż bez obciążenia (no i w wytrzymce przysiady, też bez obciążenia)…
Czyli nadal nie wiem, jak rozłożyć (i ułożyć) te treningi, a przydałoby się coś ustalić, żeby jakoś sensownie progresować
1. opcja: wtorek w Pull same plecy, bez żadnych dodatków na nogi//piątek Nogi//sobota Push.
2. opcja: wtorek Pull plecy + jakieś wznosy bioder np.//piątek Push//sobota Nogi?
Wklejam bardziej 1. opcję i liczę na opinie:
(w nawiasach serie rozgrzewkowe)
Pull (wtorek)
1. Wiosło sztangą (12/12/)10/10/10/10 60s
2. Wyciąg dolny 10/10/10 60s
3. Podciągania z gumą uchwyt neutralny 4xmax + opuszczania 2-3xmax 90s+60s
(4. Ściąganie drążka górnego wyciągu podchwytem do brzucha 12/12/12 60s)
5. Uginanie młotkowe (15/)12/12/12 lub (15/)10/10/10 60s
6. Plank 3xmax 60s?45s?
Nogi (piątek)
1. MC (12/12/)10/10/10/10 120s, lub więcej
2. Suwnica (12/)12/12/12
3. Wykroki chodzone (12/)12/12/12 60s
4. American DL 15/15/15 60s
5. Wznosy łydek siedząc zakres?
Push (sobota)
1. Pompki 4xmax 60s?90s?
2. Wyciskanie sztangielek na skosie (12/)12/12/12 60s
3a. Wyciskanie sztangielek siedząc 12/12/12
3b. Wznosy ramion bokiem 15/15/15 90s
4a. Odwrotne pompki 3xmax
4b. Jeżyki 3x20 30s
5. Wyciskanie sztangi wąsko zakres? 12/12/12?
(6. Coś jeszcze na brzuch)
Dobór i układ ćwiczeń, powtórzenia i przerwy wyglądają sensownie?
A po wizycie u endo:
-zmiana na Novothyral 1/3 + Euthyrox N25;
-mam już nie brać jodu
-ani selenu (skoro i tak on i orzechy brazylijskie nie pomagają na konwersję, to mam zostać przy samych orzechach);
-była też mowa o wit. B i kwasie foliowym, tak więc tym bardziej je włączę;
Ovarin nadal brać;
-włączyć Vigantol;
-włączyć ten Glucophage XR 750 – to na poprawę wrażliwości insulinowej, może też dzięki temu wystąpić owulacja
(co prawda nie wiem, jak sprawdzę tę ewentualną poprawę, ale może skutkami: czy tą owulacją, czy też jakimś odtłuszczeniem brzucha...);
-dodatkowo włączę jeszcze te probiotyki, ale to już tylko stąd, nie od lekarza.
Kontrola tarczycy za 1-3 miesiące, w zależności od samopoczucia. (Jak przypomniałam, jak straciłam @, endo powiedział, żeby też wtedy przy okazji zbadać kortyzol o 8 rano.)
Ale ogólnie brak @ nie wynika wyłącznie z tarczycy i mam znaleźć “dobrego ginekologa”... To jak aktualne zalecenia nie pomogą, pójdę do innego/innej gin niż dotychczas, a póki co zobaczę, czy powyższe zmiany podziałają.
PIĄTEK
leki/suple: Novothyral 1/3 + Euthyrox N25; Ovarin x2; Glucophage XR 750;
płyny: woda, pokrzywa x6
3 posiłki, ostatnim trochę dobijałam; może to niedobrze, że akurat ostatnim.
12.00: jajka wiejskie x3, chleb 60, jabłko 140, kapusta kiszona 150;
15.30: mozzarella 95, ziemniaki 200, jabłko 100, sałata lodowa 160, pomidor 30;
19.30: makrela wędzona 150, basmati 35, jabłko 260, sałata lodowa 125, pomidor 75, cebula.
Jak zawsze wstaję zaraz po obudzeniu, to dziś przez ponad pół godziny nie mogłam zwlec się z łóżka, czułam taką niemoc.
Typowych, ciągnących DOMSów brak, ale jakby zmęczone barki no i oczywiście nogi, nie wiadomo skąd (a rozciągam je po treningu, teraz to nawet nie tylko po treningu nóg, nie wiem, może to z czasem jakoś podziała?).
Zmieniony przez - nolose w dniu 2016-11-12 13:05:04