SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

DT nolose - poszukiwanie swojej drogi

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 25230

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 71004
Odebrałam wyniki badań: tarczyca gorzej niż była, bo FT4 mniej więcej takie samo, ale FT3 niższe niż miałam ostatnio na samym Euthyroxie :/ Dziwne. No i oczywiście, zapewne po Novo, TSH poniżej normy. A kortyzol 288 przy normie 43-224 - no nie wiem, to chyba bez tragedii?


Zmieniony przez - nolose w dniu 2016-12-23 13:14:28
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 71004
PIĄTEK
leki/suple: Novothyral 1/3 + Euthyrox N25; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi x1; Glucophage XR 750;
+ kozieradka
płyny: woda, yerba mate z grejfrutem i figą
[Kakao, jak pisałam, piję teraz raczej między posiłkami. A łosoś to nie dokładnie ten, tylko takie mrożone dzwonka.]
Ogólnie apetyt dopisywał, pewnie po wczorajszym treningu, no i powiedzmy, że bilans jest ok z dwóch dni.

(Poprzedni FBW3 był trochę inny i niedokończony, więc żeby było czytelniej po tych modyfikacjach już nie wpisuję z tamtymi ćwiczeniami; ogólnie pierwszy tydzień tych zestawów był dosyć „zapoznawczy”.)
FBW 3
1a. Przysiady bułgarskie
12: 0/0/4/4/6 [najpierw miałam robić z cc, ale po 2 seriach stwierdziłam, że sobie dołożę ciężaru a potem 6-ki były zajęte, więc wzięłam 2 razy z 4-ki. Tak czy tak, z małym obciążeniem i tak mocno wchodzi]
1b. WL (15/)12/12/12/12
(20/)25/27.5/30/32.5x10 [pod koniec coraz bardziej na raty]
2. Przyciąganie wyciągu dolnego (15/)15/15/15 (obciążenie w funtach)
50/65/80/95
3a. Unoszenie ramion bokiem (15/)15/15/15
1.5/1.5/2.5/2.5 [2.5 ciężko, do dopracowania]
3b. Uginanie młotkowe (15/)12/12/12
(4/)6/8x10/x8
4c. Wyciskanie francuskie oburącz (15/)12/12/12
6/8/10/12x10 lub x12 [następnym razem zrobię na tym samym ciężarze, ale wolniej]
4d. Wznosy nóg
Jeżyki 25x20 + chyba 3x10
5a. HT jednonóż z cc 10/10/10
10/10/10
5b. X-band walk
25/25/25
5c. Jeżyki 20/20/20
30/30/30
+ bonusowo 6. Brzuszki
35
_____________________________________________________________________________________________________
55min.

Dałam tu przysiady bułgarskie zamiast jakichś maszyn, w założeniu będę je po prostu robić na małych ciężarach (to jest ten FBW, który miał być tak jakby uzupełniający, bo do robienia bez dnia przerwy po poprzednim.)

Ogólnie dobry trening – wcześniej myślałam o dodaniu jakiegoś cardio, ale po skończeniu, tym bardziej ćwiczeniach nr 5. na nogi, stwierdziłam, że może nie tym razem :P I niby nie byłam mocno zmachana fizycznie, ale mięśniowo dosyć.

Już wieczorem lekkie DOMSy dołu i pleców W ogóle co do pleców, to dla mnie nowość, bo teraz niemal ciągle je czuję, a wcześniej baardzo rzadko dawały o sobie znać.


2 razy zdrętwiała mi dziś lewa stopa nie wiadomo skąd. A jeszcze a propos takich trochę dziwnych spraw, to czasem mam tak, że po zjedzeniu robi mi się zimno i np. dziś mnie to złapało po 3. posiłku.

Lekkie DOMSy nóg, pleców, chyba brzucha…



Wstawię jakieś pomiary, bo chyba lekko napuchłam (talia, biodra, brzuch) albo co:



SOBOTA
leki/suple: Novothyral 1/3 + Euthyrox N25; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi x1; Glucophage XR 750;
+ kozieradka
płyny: woda, pokrzywa x2, yerba mate z grejfrutem i figą
Dieta właściwie standardowa (jedynie, jako że DNT, mniej WW, a więcej T i chyba będę się musiała do tego przyzwyczajać).

DOMSy! Czwórek nad kolanami, pupy, dwójek, przywodzicieli i góry: pleców, klatki, tricepsów, ramion… czyli w sumie wszystkiego Pozytywnie czuć się tak “przećwiczoną”.


NIEDZIELA
leki/suple: Novothyral 1/3 + Euthyrox N25; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi x1; Glucophage XR 750;
+ kozieradka
płyny: woda, pokrzywa, mięta z jabłkiem
Przyzwyczaiłam się do większej ilości węgli – smakowo to zdecydowanie moje klimaty, ale jest też kwestia odczucia słabości, senności itp. (jednak to mi się chyba pojawia po prostu przy zmianach ilości WW albo też ma wpływ zmiana pogody, bo ogólnie kiepsko się czuję).

Ciąg dalszy wczorajszych DOMSów, szczególnie czwórek.
Poza tym dosyć znacząco bolały mnie dziś kolana i niestety trzeszczały nie tylko przy ruchu w górę, jak ostatnio, ale też w dół Być może to coś z tą mazią stawową, bo to taki “suchy” odgłos (mam ortopedę 2 stycznia, po świętach kupię też jakiś suplement na to).


PONIEDZIAŁEK
leki/suple: Novothyral 1/3 + Euthyrox N25; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi; Glucophage XR 750;
+ kozieradka
płyny: woda, pokrzywa x2, yerba mate z grejfrutem i figą
Serek wiejski jest dobry, póki się go nie zje ;P (mam jeszcze jeden, ale to jednak nie moje klimaty, wydał mi się jakiś bezsmakowy) No i w takim połączeniu chyba jednak trochę sobie obciążyłam jelita.

Z kolanami minimalnie lepiej, chyba wczoraj było apogeum. Ale martwi mnie to.


Zmieniony przez - nolose w dniu 2016-12-27 15:00:25
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 71004
WTOREK
leki/suple: Novothyral 1/3 + Euthyrox N25; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi x1; Proenzi ArthroStop x2 – zaczynam brać (po zakupie zauważyłam, że ma niepokojąco dużo składników dodatkowych, ale już trudno); Glucophage XR 750;
+ kozieradka
płyny: woda, pokrzywa, szałwia
Oj, coś za bardzo na noc jem ostatnio (=jak mam wolne – zmienił mi się układ doby, ale powinnam to ogarnąć).

FBW 1
1. MC (12/12/)10/10/10/10
(15x15/35/45/)55/60/65/70x6 120s [paski od 55kg]
(35/45/)55x6+4/60/65/70/75x7 180s [chociaż nie robiło mi się tak dobrze jak tydzień temu – od początku ciężej – i przedłużyłam przerwy, powiedzmy, że wywalczyłam progres w powt.]
(35/45/)55/60/65/70/75x6 150s+ [wow; paski od 60kg]
2a. Podciąganie z gumą 4x + opuszczanie z gumą 4x
7/5/4.5/4/4 + 8/6/5
6/4.5/2.5/2.5 + 8/6/6/5-
5/4/2.5/2.5 + 6/5/4/4
2b. Pompki 4x
11/9/7/7 [w sumie niezbyt głęboko… i na dodatek czułam kręgosłup ]
10/8//7/6.5 [najpierw 2 serie z rękami na podwyższeniu, ale niepokojąco czułam lędźwie, więc zmieniłam na zwykłe]
10/9/7/7
3a. Arnoldki 12/12/12/12 lub 10/10/10/10
4x15/6x12/8x6/x6
4x15/6x11/x10/x10 [na razie będę po prostu zwiększać powt. z 6kg]
Wyciskanie hantli na barki 6x15/8x10/x10/10x7
3b. Plank 4x
30/22/17 [bez superserii]
?/?/brzuchy [wywalam superserię, bo ramiona zmęczone i w ogóle dałabym tu coś innego na brzuch]
25/20/20 [bez superserii]
4. Poliquin step up
12/12/15/15 [może najpierw porobię bez obciążenia na wyższych zakresach, żeby to lepiej opanować]
4x10 30s [tylko wg tego artu, który wrzuciłam, chyba raczej powinnam robić 5x6-8, ale wolałam więcej powt., żeby było bez obciążenia – nie wiem, czy to ma sens]
---

+ Łydki na suwnicy (obciążenie w funtach)
170x10/x10/x10 [chciałam w superserii z brzuchami na ławce skośnej, ale po zrobieniu ledwo niepełnych 10 zrezygnowałam ]
_____________________________________________________________________________________________________
50min./50min./55min.

W MC słabo: wcześniej niż zwykle czułam przedramiona (chwyt), no i w sumie nie zrobiłam jednej serii… Ale za to trochę krótsze przerwy, to tak na plus. I taka zła rzecz: mam nadzieję, że to nic takiego/przypadek/wydawało mi się, ale chyba z kolanami nie było zbyt dobrze, tzn. jak schodziłam, to czułam jakiś nacisk kości, nie wiem, jak to określić (no i kilka razy ciągnięcie w lewej łydce, ale kiedyś gorzej z tym bywało). Oby to nie było nic znaczącego, bo i tak już musiałam wywalić przysiady i wykroki i bez MC byłoby mi bardzo źle i smutno i nawet nie chcę o tym myśleć.
Podciąganie dobrze, nawet zwiększyłam liczbę serii podciągnięć (5+3 zamiast 4+4) – to pewnie przez gorszy MC, ale też robiłam jakby pewniej/pełniej (chociaż może to i kwestia szybszego tempa).
Arnoldków nie wiem, czy nie wymienić na coś – szczególnie, że mam wyciskanie w innym dniu: może takie ćwiczenie na wyciągu/w bramie, które mam zaćmienie i zapomniałam, jak się nazywa i nie mogę tego znaleźć (to jest na tył barków).
Czyli trening ogólnie jako tako: po tym MC tak niezbyt, podobnie pompki i chyba nie przepadam za arnoldkami, ale podciągania trochę uratowały całość

Aa, i dobrze wszedł w dół i plecy
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2765 Napisanych postów 27074 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 601231
Ja też nie przepadam za arnoldkami - w mojej opinii przerost formy nad treścią jeśli idzie o to ćwiczenie.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 71004
night: A no właśnie, te arnoldki wydają mi się jakieś takie przekombinowane...
Może dam tam Face Pull [to to ćwiczenie, którego nazwy zapomniałam ] – mam nadzieję, że się dobrze wpasuje.

Aa, miło, jak ktoś czasem coś napisze – fajnie tak nie publikować tylko do siebie



ŚRODA
leki/suple: Novothyral 1/3 + Euthyrox N25; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi x1; Proenzi ArthroStop x2;
+ kozieradka
płyny: woda, yerba

Byłam u endo i oczywiście nie wiem, co o tym myśleć... A z konkretów to aktualnie wywalam Euthyrox i Glucophage i być może będę się jeszcze wspomagać Lucetamem (+ lecytyną sojową), ale jeszcze nie mogę się zdecydować No i wjedzie Luteina.

Ogólnie lekkie DOMSy i dołu, i góry.


CZWARTEK
leki/suple: Novothyral 1/3; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi x1; Proenzi ArthroStop x2;
+ kozieradka
płyny: woda, chyba pokrzywa, yerba

FBW 2
1. American DL (10/)10/10/10 --> (15/)12/12/12/12
(15/)25/30/35/40x9 [z chwytem ciężko i z serii na serię coraz szybciej]
(15/)25/35/45x8/x9 [więcej dokładałam, bo mniejsze talerze były pozajmowane, ale to za chyba szybko]
(15/)25/30/35/40
2. Suwnica (15/)15/15/15 (obciążenie w funtach)
(150/)170/190x12/x10 [zregresowałam trochę, ale nie chciałam się tu przeciążać]
(150/)170/190/210x10
(170/)190/210x10/x10 [za wysoko zaczęłam]
3. Wiosło sztangą (15/)10/10/10/10
(20/)25x12/30x12/35x8/x7.5 [niechcący robiłam po 12powt.]
(20/)25/30/35/40x6 + 35x5.5
20/25/30/35 [jako 4., bo było zajęte; jakoś za mało serii]
4. WL (15/)10/10/10/10
---
---
(20/)30x10/x10/x9/x8 [jako 3.; akurat zajęte wszystkie mniejsze obciążenia; czułam dyskomfort (niestabilność/kłucie) w prawym łokciu, ale wcześniej tego dnia dosyć mocno się uderzyłam]
5. Wyciskanie hantli na barki
6x15/8x10/10x10/x9/x6
6x15/8x10/x10/10x8/x8
6x15/8x12/x10/x8/x7.5
6. Łydki na suwnicy Smitha
--- [było zajęte, a ja zmęczona ;p]
Gx15/x12/0x25/Gx15 [G=gryf,0=nic; tym razem zrobiłam na stojąco]
5x15/10x15/15x15/20x15 [+ gryf, który nie wiem, ile waży, ale chyba ponad 20kg]

+a. Wznosy bioder jednonóż
3x10 [mocno wymęczone]
3x10
b. X-band walk
3x20
3x25
c. Plank
32/25/19
---
_____________________________________________________________________________________________________
55min./55min./45min.

Ale się wymęczyłam – jakoś brakowało mi sił. (Spocić się oczywiście nie spociłam, zresztą już nie pamiętam kiedy byłam mokra, nawet przy zmęczeniu, trochę dziwnie.) Ale poza tym raczej spoko.

Kolana dzisiaj lepiej, przynajmniej w bezruchu. (Po wizycie u ortopedy udam się też do fizjo, bo to nie ma co – i obym dobrze trafiła.)


Zmieniony przez - nolose w dniu 2016-12-29 22:10:02
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 71004
PIĄTEK
leki/suple: Novothyral 1/3; Vigantol; wit. B12; Ovarin x2; Sanprobi x1; Proenzi ArthroStop x2;
+ kozieradka
płyny: woda, pokrzywa x2, szałwia x2

Lekkie DOMSy całości, jak to ostatnio bywa (fajnie szczególnie, jeśli chodzi o plecy, bo te wcześniej rzadko czułam).


Pomiary:

Docelowo chcę teraz "dokładać bez tycia" i ten tydzień to było 1880kcal i DNT 130/160/80, DT 130/200/60. Pociągnąć tak jeszcze kolejny tydzień czy już coś zmienić?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 71004
SOBOTA
leki/suple: Novothyral 1/3; Vigantol; wit. B12; Ovarin x1 – skończył się i chyba nie będę kupować; Sanprobi x1; Proenzi ArthroStop x2;
+ Luteina 2x1 [wczoraj zaczęłam]
+ kozieradka
Miska ok (ciut więcej niż rozkład, szczególnie węgli, miałam na nie jakieś parcie).

FBW 3
1a. Przysiady bułgarskie
12: 0/0/4/6/8
12: 0/0/4/4/6 [najpierw miałam robić z cc, ale po 2 seriach stwierdziłam, że sobie dołożę ciężaru a potem 6-ki były zajęte, więc wzięłam 2 razy z 4-ki. Tak czy tak, z małym obciążeniem i tak mocno wchodzi]
1b. WL (15/)12/12/12/12
(20/)25/27.5/30/32.5
(20/)25/27.5/30/32.5x10 [pod koniec coraz bardziej na raty]
2. Przyciąganie wyciągu dolnego (15/)15/15/15 (obciążenie w funtach)
65|80/95x10/x8 [po 1. serii zmieniłam chwyt – chyba na „trudniejszy”, poza tym wczoraj coś tam próbowałam z drążkiem w domu]
50/65/80/95
3a. Unoszenie ramion bokiem (15/)15/15/15
(1.5/)2.5x12/x12/x12
(1.5/)1.5/2.5/2.5 [2.5 ciężko, do dopracowania]
3b. Uginanie młotkowe (15/)12/12/12
(4/)6/8/10x7
(4/)6/8x10/x8
4c. Wyciskanie francuskie oburącz (15/)12/12/12
(6/)8/10/12x8 [ups, „niechcący” dołożyłam, ale chyba powinnam tu się trochę bardziej przyłożyć]
(6/)8/10/x10 lub x12 [następnym razem zrobię na tym samym ciężarze, ale wolniej]
4d. Wznosy nóg
Brzuchy na ławce skośnej 10/10/10/10 60s [z serii na serię ciężej; duma, że dałam radę ;p bo czasem jak próbuję, to wchodzi ledwo kilka powt.]
Jeżyki 25x20 + chyba 3x10
5a. HT jednonóż z cc 10/10/10
--- [zamiast tego Frog pumps 12/12/12/12 – tak na próbę]
10/10/10
5b. X-band walk
---
25/25/25
5c. Jeżyki 20/20/20
25/30x15/25/30 [nie mogłam się zdecydować na ciężar ;p]
30/30/30

+ bonusowo 6. Brzuszki
--- [zamiast tego odrobiłam Łydki na Smithcie 15/12/10/10]
35
_____________________________________________________________________________________________________
55min./1h

To słabe, ale… zdaje mi się, że te 3 treningi w tygodniu są dla mnie dosyć męczące... nie wiem, dla układu nerwowego?, jakbym potrzebowała więcej regeneracji – a to słabo, bo nie jest to duża ilość ani nie są one jakieś mocno wyczerpujące
Już po czułam dół.

Aha, po przeczytaniu artykułu na potreningu: http://potreningu.pl/articles/5128/trening-klatki-piersiowej-u-kobiet---za-i-przeciw zmieniam WL w FBW3 [powyżej] albo na wyciskanie hantli na skosie, albo na rozpiętki – jeśli może być 5 serii rozpiętek (może na skosie?), to raczej na nie. Chyba, żeby jeszcze robić jeden tydzień wyciskanie hantli na skosie, a następny rozpiętki i tak na zmianę?


NIEDZIELA
leki/suple: Novothyral 1/3; Vigantol; wit. B12; Sanprobi x1; Proenzi ArthroStop x2;
+ Luteina 2x1
płyny: woda, yerba, mięta z jabłkiem, szałwia
(Powinnam lepiej planować miskę, żeby potem nie nadrabiać.)

Postanowiłam w tym tygodniu dodać każdego dnia po 5g T i 10g WW, czyli 85kcal (chociaż już się trochę boję o tycie, ale to chyba "normalne" ).
Trochę czułam wczorajszy trening, szczególnie czwórki i tricepsy, potem też dwójki.
Coś mi ostatnio drętwieje lewa stopa.


Zmieniony przez - nolose w dniu 2017-01-02 14:16:31
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2765 Napisanych postów 27074 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 601231
Czy dla kobiet czy dla facetów - jeśli idzie o kształtowanie mięśni skos dodatni zawsze będzie wszechstronniejszy, szczególnie z użyciem sztangielek.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 71004
night: Tak sobie właśnie uświadomiłam, że w sumie nie do końca wybierałam ćwiczenia kształtujące, tylko raczej skupiałam się na tym, żeby były wielostawowe itp., a już na tę kwestię nie patrzyłam Wiadomo, że podstawy to podstawy, ale ja to aż pomijałam resztę - co też nie jest dobre.
Zatem będzie skos, a 5 serii rozpiętek będzie w porządku czy lepiej zamieniać co tydzień z wyciskaniem sztangielek czy może sugerowałbyś, żeby jeszcze jakoś inaczej to rozwiązać?


PONIEDZIAŁEK
leki/suple: Novothyral 1/3; Vigantol; wit. B12; Sanprobi; Proenzi ArthroStop x2;
+ kozieradka
+ Luteina 2x1
płyny: woda, szałwia, mięta z jabłkiem
Trochę nie ogarnęłam miski.
I tak poza tym to chyba tłuszcze dosyć obciążają mi układ pokarmowy, być może będę weryfikować założenia rozkładowe.

Miał być DT, ale jednak DNT (niby sesja za miesiąc, ale już coś trzeba robić ;p poza tym dzisiaj już czułam się mocno niewyspana, bo w ostatnie noce wychodziło mi niewiele godzin snu).

Wizyta u ortopedy w niczym mi nie pomogła; pewnie głupio zrobiłam, że nie “walczyłam” o rentgen, ale to już po ptokach. (Zapisał mi suplement i przeciwzapalny i mam kilka razy dziennie robić okłady z lodu… cóż, jutro idę do fizjo.)


Zmieniony przez - nolose w dniu 2017-01-03 17:03:21
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2765 Napisanych postów 27074 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 601231
nolose

Zatem będzie skos, a 5 serii rozpiętek będzie w porządku czy lepiej zamieniać co tydzień z wyciskaniem sztangielek czy może sugerowałbyś, żeby jeszcze jakoś inaczej to rozwiązać?




Ja bym nie zmieniał co tydzień tylko po prostu jakiś czas porobił jedno ćwiczenie i później czy w kolejnym planie czy korygując obecny dał inne ćwiczenie. Przeplatanie wprowadza za dużo chaosu moim zdaniem - traci się przez to punkt odniesienia i nie widać czy ćwiczenie jest skuteczne.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Jaki spalacz teraz?

Następny temat

Mój pierwszy raz z siłownią