SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

DT nolose - poszukiwanie swojej drogi

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 25068

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2746 Napisanych postów 27034 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 598267
No to a propos pierwszego załóż sobie że w określonym czasie zrobisz z jakimś tam ciężarem ileś tam powtórzeń mc. Lub że pobijesz swój rekord na 1 powtórzenie w jakimś tam okresie właśnie w mc. dochodząc do tego na bank wzmocnisz dół grzbietu.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2746 Napisanych postów 27034 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 598267
I wtedy pozwól się sobie cieszyć z drogi dochodzenia do tego celu nie przejmując się innymi pobocznymi kwestiami.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 70996
Oj, w MC to nie chciałabym nastawiać się na bicie rekordów, tylko raczej mocno skupić się na technice A że robię go głównie dwugłowymi, to z tym dołem grzbietu u mnie niestety nie bardzo się sprawdzi.
Ale już bardziej widzę, o co Ci chodzi i wygląda na to, że muszę zmodyfikować moje super hiper endorfinkowo-lajtowe cele

Ooo, wiem, coś mi przyszło do głowy. Też z MC :D Zrobić x powtórzeń z ciężarem własnego ciała... ale bez pasków; oczywiście nienaganna technika. (Nakładam je od ok. 50kg, bo mój chwyt i siła przedramion praktycznie nie istnieją, zresztą mam drobne ręce.)
No, także cośtam wstępnie jest
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paula.cw Moderator
Ekspert
Szacuny 1152 Napisanych postów 9100 Wiek 32 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 572350
Co do diety, to jakie metody już stosowałaś? Carb cycling na pewno, średnie tłuszcze, średnie węgle masz teraz, coś jeszcze? Na Cyrb cycling miałaś efekty to jest jakaś podpowiedź. Ja miałam tak też kiedyś ustawione przez Bziu i to mi się najlepiej sprawdzało- dni bez żadnej aktywności najniższe kcal, dni z siłowym z wyższymi węglami i coś pośredniego. Albo można to uprościć do dwóch dni (chociaż taki chociaż jeden dzień przycięty to fajna opcja).

Opcja 1- w jakim sensie wysokie węgle źle u Ciebie wpływają na @? (Pytam z ciekawości)
Opcja 2 to w sumie kosmetyczna zmiana w stosunku do tego co masz teraz.
Opcja 4 W DT miałabyś wysokie tłuszcze i wysokie węgle? Rotacja tłuszczem? Nigdy się z tym nie spotkałam i wydaje mi się że ma to jakieś uzasadnienie
Opcja 6 Jest jeszcze rzucić liczenie i starać się zachować określone proporcje :D
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 70996
paula.cw: Głównie tłuszcze raczej wysokie, koło 80, nawet chyba więcej, i węgle niezbyt wysokie, tak ze 150, a na pewno poniżej 200. Tak przez dłuuugie miesiące i w sumie nic się nie działo (ciągle bez @).
Carb cycling był, a z nim 3 treningi FBW i 3x wytrzymki z aero – wtedy nastąpiła jakaś tam rekompozycja (czyli w sumie jedyna zmiana w mojej karierze), ale to było dla mnie mocno wymagające (bodajże po pierwszym tygodniu "znikąd" pojawiła się nikła @... i na tym koniec).
Potem znowu wysokie tłuszcze, może trochę wyższe węgle niż przedtem, ale kierunek mniej więcej ten sam.
Gdzieś po drodze próba z B/W/T 100/190/70 (coś koło tego) i szybka rekompozycja w złą stronę.
No i teraz ostatnio obcięcie tłuszczu i wysokie węgle, nawet do ponad 300g, czyli, jak dla mnie, mega dużo; kalorii też przy tym na bogato.
Potem zmiana na to, co teraz, czyli prowadzące w złą stronę niewybranie pomiędzy T i WW.

Tylko u mnie przy Carb Cycling kalorie nie zależały od DT i DNT: to było stale wysokie białko i 2dni T bez WW, 2dni T i WW średnio, 2dni T nisko, WW wysoko, 1 dzień bez liczenia – DNT, a DT w każdy pierwszy dzień nowego rozkładu. (Miałam to od rzabby; podobnie jadła i ćwiczyła swojego czasu tutaj któraś forumowiczka, nie wiem, czy nie atraMento.)

nolose
(...)
Jako że na wyższych T (70-80) i raczej wysokich WW (170-200) raczej się otłuszczam, stwierdziłam, że powinnam może wybrać albo T, albo WW. W związku z tym i na podstawie, jak choć trochę znam swoje reakcje, mam kilka opcji:
1) wrócić do niskich T i wysokich WW (tylko wtedy to z już 5 posiłkami, w 4 wychodzi za dużo WW na posiłek) – mogłam przy tym jeść dużo, ale to niedobrze mi wpływa na @...;
2) trzymać wysokie T i obniżyć WW (do ok. 30-40 na posiłek, co daje w sumie coś w okolicach 120-160WW);
albo też działać w obrębie posiłków:
3) ogólnie wysokie T i niskie WW, a potreningowo dużo WW bez T;
albo w obrębie dni:
4) DNT wysokie T, DT wysokie WW – tak nigdy nie robiłam;
5) jakiś Carb Cycling, np. 2dni tylko T bez WW, 2dni średnie T i WW, 2 dni niskie T i wysokie WW – na tym kiedyś byłam i jest to wymagające organizacyjnie – w sensie nie mogę sobie zjeść czegokolwiek – i psychicznie, ale coś wtedy nawet zbudowałam… (Tylko do tego jeszcze raczej inny trening, ale o nim niżej.)
6) rzucić liczenie i jeść każdego dnia inaczej <-- cóż, to to raczej nie, bo chciałabym poprawić również przy pomocy diety sylwetkę-bf oraz ogarnąć kwestie ospałości/zmęczenia/zamulenia.
(...)

Opcja 1 - chodzi o e... objawy fizjologiczne. Tak może jednak bez szczegółów na forum, bo się jednak krępuję
Opcja 2 - obecnie mam wysoko i T i WW, a ścięłabym jeszcze WW na korzyść T, także jednak trochę bardziej ukierunkowane by to było, a nie że dużo i tego i tego.
Opcja 4 - bardziej coś w stylu DNT B+T, DT B+WW (ale to musiałabym na 100% wiedzieć, czy dany dzień będzie DNT czy DT, także średnio mi to podchodzi).
Opcja 6 - o nie, nie chcę sobie obrzydzać nieliczenia ;P Jak nie liczyć, to nie liczyć – taka "dieta wakacyjna" A ogarnianie makro mimo niewklepywania miski do dziennika prowadziłoby do stresu mimo pozornego - sztucznego luzu, więc to zupełnie bez sensu; tak to widzę.

I dzięki za odzew



ŚRODA
leki/suple: Euthyrox N25; Jodid 100; Selen + wit. E; MagneUp! x2;
płyny: woda, wywar z siemienia lnianego, herbaty
4h przerwy między posiłkami – za dużo: lekkie mdłości/słabość. Będę chodzić wszędzie z jedzeniem albo je sobie organizować, trudno. Chyba muszę uwzględnić fakt, że hipoglikemia to po prostu choroba i nie ignorować sygnałów organizmu, nie krygować się, tylko zwyczajnie reagować. O.



CZWARTEK
leki/suple: Euthyrox N25; Jodid 100; Selen + wit. E; MagneUp! x2;
płyny: woda, pokrzywa
Niby liczy się bilans, ale te ostatnie późne posiłki muszę zmienić/wyeliminować. Plus te odstępy czasowe – dlatego też muszę ustalić jakieś konkrety co do diety, bo jak sobie nie ustawię jedzenia, to jem dużo na raz (bo lubię ) i potem nie czuję głodu, ale senność czy słabość owszem.

Cholera, nie wyrobiłam się dziś z treningiem… Więc teraz albo zrobię i jutro, i pojutrze, albo będą tylko 2 w tym tygodniu :/ Wnioski: a) lepiej się ogarniać, bo pomylenie się o godzinę psuje koncepcję , b) znowu: dzielony jest korzystniejszy niż FBW.

+rowerem po mieście 15min x2, 20min. x2 – w drugiej części dnia byłam zmęczona, a nogi podczas jazdy czułam dziwnie mocno po trzech dniach bez siłowni (ale to nie DOMSy, zresztą nie mam ich przy tych zestawach treningowych praktycznie w ogóle) i nie wiem, co to miało znaczyć.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paula.cw Moderator
Ekspert
Szacuny 1152 Napisanych postów 9100 Wiek 32 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 572350
Jak zrobisz raz FBW dzień po dniu to się nic nie stanie :) BTW wydaje mi się po odpowiedzi na pytania ze Ci się klaruje juz w jakim kierunku chciałabyś pojsc :)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 70996
paula.cw: Dla mnie dzień przerwy po treningu to za mało na regenerację, także w sumie może to by było bez różnicy ;P [ale jednak tak nie zrobiłam, o tym niżej]
Hm, rzeczywiście bardziej wiem, czego nie chcę, tzn. odpada 4 i 6, 5 to też dla mnie chyba zbyt wysokie progi – pozostaje dobrać coś z pozostałych.
Jeszcze raz dzięki za zainteresowanie




Pomiary:

No tak, talia rośnie. W ogóle z brzuchem jest słabo, a po pomiarach tego nie widać, bo zrobiło się tak, że brzuch z przodu sterczy, ale też kości miednicy nie są zupełnie przykryte, czyli tak jakby się to przemieściło – i właśnie to mnie powstrzymywało przed ścinaniem lub modyfikacją miski, bo jednak okolice lędźwi chyba trudno odchudzić, a mi jakby tu zeszło. Czyli coś zadziałało pozytywnie (lędźwia), a coś negatywnie (brzuch), tylko teraz co było pozytywne i to zostawić, a co negatywne i to zmienić: zmiana Novo na Euthyrox + jodid, dodanie selenu, miska, trening
A przy tym włosy to mi ostatnio lecą niemal po dotknięciu :/ W ostatnim tygodniu zauważyłam (po kucyku), że zostało mi ich dużo mniej. Tylko z włosami to być może "opóźniona reakcja" – przynajmniej tak mi się wydaje, że włosy reagują po czasie; nie wiem, na ile jest to zasadne. A, od razu w temacie: przetłuszczająca się skóra głowy.



PIĄTEK
leki/suple: Euthyrox N25; Jodid 100; Selen + wit. E; MagneUp! x2;
płyny: woda, herbata czarna, mięta z jabłkiem
Miska dzisiaj lepsza, tzn. nie zapychałam się (wieczorem nawet “coś bym jeszcze zjadła”), ale gdzieś od wczoraj utrzymuje mi się wydęcie, a dzisiaj się jeszcze coraz bardziej pogłębiało :/ [A miałam też ostatnio zmienne nastroje, ciekawe, czy to jakiś sygnał czy fałszywy alarm.]

Treningu nie wklejam, bo... jakby go nie było i to niedokończony. Porażka.
Dzisiaj podjęłam decyzję, że to był ostatni ten zestaw, jutro zrobię drugi i to koniec tego treningu. Od przyszłego tygodnia jakiś dzielony, najpewniej coś w stylu push/pull/legs.
Jeszcze co do ćwiczeń: dzisiaj przy Glute Bridge z 35kg (znowu) mi się coś odpowietrzyło w kręgosłupie, ale bez bólu. A ostatnio przy Box Squat bolał mnie dolny odcinek kręgosłupa i dzisiaj przy tych dwóch ww. ćwiczeniach też był tam lekki dyskomfort.

+rowerem po mieście ~20min. x2


SOBOTA
leki/suple: Euthyrox N25; Jodid 100; Selen + wit. E; MagneUp! x2;
płyny: woda, pokrzywa, wywar z siemienia lnianego
(W ostatnie 3 dni mi wychodziło poniżej 1900kcal – dobrze, że trochę mniej w przypadku tych zawirowań z treningami, czyli właściwie ich braku ;/)

Na trening nie poszłam bo byłam nie wiadomo skąd mocno obolała (nogi, plecy, ramiona - coś jakby niemal DOMSy lub może jakieś pospinanie?), pojawiało się także lekkie drętwienie nóg plus do tego po prostu zmęczenie. Uznałam, że trudno – od przyszłego tygodnia ruszam z treningiem, a teraz zacznę od ogarnięcia na przykład wcześniejszego kładzenia się spać, bo dosłownie tragedia była z tym ostatnio (więc i to miało wpływ na ogólne zmęczenie, regresy na treningach itp.).

+3,5h chodzenia/na nogach
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 842 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 70996
Nie można edytować
Chciałam dodać, że odezwałam się do crewliq i zgodziła się coś pokminić z moim przypadkiem Mam nadzieję, że nie będzie to powodem do kłótni, złośliwości czy banów, jeżeli komuś nie spodoba się taki sposób rozumowania i postępowania, a raczej wytworzy się okazja do dyskusji, jeżeli ktoś chciałaby się merytorycznie wypowiedzieć
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 465 Napisanych postów 2272 Wiek 43 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 136709
ja tu nowa, ale ucze sie w kazdej takiej dyskusji, wiec dla mnie oby jak najwiecej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2746 Napisanych postów 27034 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 598267
Spokojnie, nie stresuj się. Crewliq jak dla mnie to forumowiczka z dużą wiedzą i w dodatku pozytywnym podejściem do życia i innych użytkowników forum. Chcesz korzystać z jej pomocy, a ona chce Ci pomóc - to próbujcie. Dla mnie same pozytywy. Wiem że ostatnio uchodzę za największego zamordystę i ciemiężyciela niewinnych na sfd - ale w rzeczywistości ma to niewiele wspólnego z tym jaki jestem na serio.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Jaki spalacz teraz?

Następny temat

Mój pierwszy raz z siłownią