Fajny trening dzisiaj. Przeorane plecy, bardzo dobre czucie mięśniowe, skupiłem się na każdym powtórzeniu, już po drążku było grubo a ściąganie podchwytem dopompowało na konkrecie. Po wiośle już ledwo się ruszałem :D Martwy dziś poszedł lekko na koniec treningu bo wciąż nie czułem się na siłach na te 190kg. Za to fajnie dopompowałem prostowniki regresem 10x100kg. No i oczywiście odrobiłem 2 obwody na tył barku których nie zrobiłem na ostatnim treningu.
Plecy
Podciąganie na drążku Nachwytem
6x 6x 5x 4x
6x 5x 5x 5x
Ściąganie drążka wyciągu górnego podchwytem
10x40kg 10x50kg 10x50kg 10x40kg 10x40kg
10x50kg 10x50kg 10x50kg 10x40kg
Wiosłowanie sztangą nachwytem
12x60kg 10x70kg 10x80kg 10x90kg 6x60kg 6x60kg
12x60kg 10x80kg 10x90kg 8x100kg 8x100kg 12x60kg
Przyciąganie linki wyciągu dolnego (zrobiłem ściąganie za kark bo miałem troche obtartą skóre)
10x40kg 10x60kg 10x60kg 10x60kg
10x40kg 8x40kg 10x40kg 8x40kg
2 Obwody na tył barku
Face pull
12x30kg 14x30kg
16x35kg 12x35kg
Unoszenie ramion w pochwyleniu wyciąg
12x10kg 8x10kg
8x10kg 8x10kg
Unoszenie sztangielki w opadzie
10x8kg 10x8kg
8x8kg 8x8kg
Martwy ciąg klasyczny
10x60kg 6x100kg 6x120kg 6x140kg 10x100kg
No i wrzucam wczorajszą dość wysoko kaloryczną miche.
Zrobiłem koło godziny 17:00 15min interwałów i ostre ssanie na wieczór mi się włączyło przez co zjadłem więcej niż miałem w planach zrobionego przezemnie masła orzechowo-migdałowego :D
