Witam Dziewczyny
Miski dzisiejszej też nie wrzucam, dalej słabo się czuje, głównie psychicznie i coś czuje, że tym weekendem spieprzyłam sobie całą tą redukcję (włącznie z dniem dzisiejszym)..
Pomiary w dniu dzisiejszym też raczej mijają się z celem - po pierwsze @, po drugie syf w misce przez ostatni weekend, a brzuch tak wydęty po ostatnich jedzeniowych swawolach, że szkoda gadać!
Zła jestem na siebie, poważnie. Zamiast trzymać się swoich zasad pozwoliłam sobie na praktycznie 3 dni totalnej samowolki i syf w misce taki, że coś okropnego :-[ Mam nadzieje, że wiele złego nie wyrządziło to w moich redukcyjnych zmaganiach...
No nic, nie ma co patrzeć wstecz, trzeba wziąć się w garść i ostro iść do przodu!
Obiecuję sobie, że jutro już będzie wszystko ładnie elegancko, nie spieprzę przecież tego, co do tej pory udało mi się już osiągnąć
Dziewczyny, proszę o opyerdol konkretny motywujący do dalszego działania!
Zmieniony przez - melmanka w dniu 2012-03-18 13:47:20