Szacuny
3
Napisanych postów
372
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
1380
To było tak że, on mnie wyzywał i wdałem się z nim w pyskówkę no bo dlaczego taki d**** co chodzi do szkoły specjalnej będzie mnie wyzywał (on z każdym kogo by nie spotkał zaczyna0 i w pewnej chwili rzucił się na mnie i uderzył no to ja zacząłem z nim walczyć i jak wiedziałem że jest mój to złapałem i do parteru go wziąłem .Dałem mu ze 3 strzały a on się skulił no to mówię mu czy będzie jeszcze zaczynał a on na to że mnie przeprasza i już nie będzie .No to go pościłem a on się rzucił znowu na mnie (mogłem go zatłuc na śmierć ) i w tedy rozwaliłem mu nos .Jeszcze tyle krwi nie widziałem u plamił mi twarz, kurtkę ,czapkę .Krew jego była też na ziemi i on cały i jego ręka była calutka w krwi tyle jeszcze krwi nie widziałem stąd wnioskuje że mu złamałem ten nos .No i odpuścił i mi znowu chciał podać rękę i mówi że przepraszam no to znowu mnie uderzył podstępnie i w tedy się wnerwiłem i zacząłem go tłuc .I on już odpuścił .Piszę wam to dlatego żebyście wiedzieli jaki to jest psychol
Zmieniony przez - xxxxxx6 w dniu 2011-12-31 12:52:59
Szacuny
1
Napisanych postów
142
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
3607
Witam. Mam takie pytanko, kolega poświecił latarką po szybach auta które stało na chodniku, koleś z auta się wkurzył i pojechał za nim, zajechał mu drogę i powiedział, że zadzwoni na policje. On się teraz boi, heh i pyta, czy coś mu mogło grozić, jakiś mandat, czy coś.
Pozdrawiam.