No niestety, przerywam masę na J/NJ,tak jak kazdą inną przerywałem. Mam chyba naprawdę ostre problemy z insuliną, bo nawet na czymś takim rosną mi mocno boki (mój problem od zawsze). Lecę tak od końca wrzesnia i na poczatku bylo niezle, potem waga zaczela stac,wiec zwiekszylem kalorie. I znów schemat jak z poprzednich mas, progres się pojawia najlepszy (głownie silowy) równolegle z eksplozją zatluszczenia (tak,wiem co mówię, nagle zaczyna z tyg na tydz wygladać coraz gorzej). Wczoraj dobry trening na klatkę (a to u mnie priorytet,bo zawsze słaba), dziś humoru już brak, popatrzylem troche wiecej w lustrze. Znów karykaturalne boczki,kompletnie nieproporcjonalne w otluszczeniu do reszty... Chyba nie ma innej opcji na przyszlosc jak permanentny low carb i modlenie się o jakikolwiek
przyrost siły i masy. No a teraz czeka mnie redukcja-naprawianie szkód,jakie zostawiła masa. Szkoda, tak liczyłem na J/NJ...
PS: najbardziej zaskakujące, ze waga nie skoczyla tak wiele. 4kg. A i progres miesniowy widzę. Nie mam pojęcia, co to za czarna magia.
Zmieniony przez - parakultur w dniu 2011-12-11 23:33:42