Kiedyś u mnie na siłce przyszło 2 i jeden sie wbil na bieznie. Biega biega a drugi J*B na 20km/h. Obok klient wyciska 120 i widzi siebie w lustrze. Nagle tamten nie wytrzymał tempa i przyj***ł klatą o bieżnie. Zaczął sie tak smiesznie trząść bo tamta cały czas na biegu była, natomiast kox jak to zobaczył to sama sztanga mu wypadła z rąk ze śmiechu.
Efekt - moje niezapomniane wrazenia i starta klata tamtego
Efekt - moje niezapomniane wrazenia i starta klata tamtego

Nie masz pleców? Nie oszczędzaj łokci!

. Nie z siłki ale i tak dobre
) biorę te 6 butelek znowu do tej samej kasy babka do mnie z tekstem "Po Ci tyle tej wody?" a ja do niej "do kąpania