Szacuny
20
Napisanych postów
1807
Wiek
35 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
12829
Przymszy, ależ odpowiem, ulze twojej ciekawosci.
nie, nie asekuruje tak, a chlopak napisal ze ma 14 lat i nie jest zapewne obcykany w temacie, pacjent go poprosil to chlopakowi moze nie chcialo sie lezc na druga strone lawki.
jakbys minimalnie pomyslal, to bys sie domyslil ze nie ma pojecia o asekuracji
a co do tego, ze opisal wlasna historie to tym bardziej sog dla niego, bo nie klamal i nie tworzyl historyjek z cyklu 'moj kolega..'
eot
Zmieniony przez - PHaSeR w dniu 2008-11-15 21:50:38
Szacuny
1
Napisanych postów
70
Wiek
35 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
6317
pojechalismy na wakacje z kumplami normalnie z biura podrozy, patrze oferte jest silka no dobra git to trzeba wpasc.
w koncu po tygodniu melanzowania mowie ide na silke, kumpel dawaj ja tez ide z toba sobie pomacham... na lamanym byly dyszki i 1,25 na strone, kumpel(ten narwany na silke) podnosi jedno powtorzenie na bica... *** jedno 1,25 na palec sie spie.rdolilo;D przyszedl na silke nie zrobil nawet dwoch powtorzen;D poszedl do pokoju kulejac wracam z treningu patrze a jego stopa wyglada tak: bialy bialy czarny bialy bialy no taka beka byla konkret poprostu to trzeba bylo slyszec i widziec... dawaj dawaj idziemy na silke pocwiczymy... jedno powtorzenie *** i pocwiczone jak sie pozniej palec zostal zlamany;p
Szacuny
14
Napisanych postów
2008
Wiek
33 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
16345
Ja ostatnio widziałem jak kolesie robili nogi na suwnicy ale blokady nie odbespieczali oO podchodze i mówie do nich eee a nie było by wygodniej jak sie odblokuje a ci taka mina hahaha nie zapomne :D tego
Odblokowali i zadowoleni jak dzieci ... :D
Ja to mikołaj jestem
Szacuny
2
Napisanych postów
6019
Wiek
20 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
35589
To i ja coś opowiem, aczkolwiek nieświadomy istnienia tego tematu pisałem to już w "najlepszych tekstach na sfd".
Otóż: ćwiczy sobie dwóch pseudo pakerów na siłce, coś tam się zaczęli przechwalać, później nawet kłócić. Jeden coś drugiemu wygarnął apropo wielkości bica, na co ten drugi:
"obrażaj sobie moją matkę, ale od******l się od moich bicepsów!"
Szacuny
6
Napisanych postów
53
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1189
W ostatnie wakację, często chodziłem na siłownie (byłem na wakacjach u ciotki, a jak wiecie przewaznie nudy u ciotek...).
Jako że od ciotki do mojego miasta jest ok 25 km, tak wiec, jak dowiedzial sie o tym moj kumpel, postanowil ze bedzie chodzić ze mną na siłke. Ma on "lekką" nadwagę. Wazy ok. 110 kg, przy wzroscie 180 cm.
Ale zawsze sie przechwala ze umie podnieść na klatę, niezliczoną ilosć kilo, w krótkim czasie, pokona wszystkich na rękę, itd.
Wiec sam chciałem zobaczyć jego "cuda".
Gdy do mnie przyjechal, poszliśmy na siłownie.
Kumpel od razu sie przebrał, i już rwał sie na ławke na max. kilo ile mogl wziasc. Jednak powstrzymalem go od tego czynu, musialem mu dlugo tlumaczyc ze bez rozgrzewki nie da rady.
Gdy juz sie porozciągaliśmy itd., kumpel powiedział : No wrzuć tak 110 kg na sztange, i jedziemy...
Jak się okazało, nie mogl podnieść 60 kg... Tłumaczył to, tym, że jest zmęczony i zestresowany, "nowym otoczeniem".
Na zakończenie "cwiczen", zawsze chodze na bieżnie troche pobiegać. No i kumpel tez poszedł. Widząć że po 10 minutach, zwiekszam predkośc, też postanowił. Ostrzegałem go, jednak on sobie wrzucił maksymalną predkość, i maksymalny "skos" bieżni.
No i po chwili był klaps. Kumpel sie wywalił, na bieżni, bo niemógł nadążyć. Przy swojej wadze jak upadł na tą bieżnie, to coś w środku pękło, a sam wleciał na pobliską ścianę, przewracając baniak z wodą (na całe szczescie sie nie wylało nic). Kumpel nie wiedząc co robić, chwycił swoją torbę i dosłownie uciekł z siłowni. Wstyd mi było za niego. Zapomniał nawet swego ręcznika wziąść.
Do bieżni, musiała być kupowana nowa część, a na mnie od tamtej pory, dziwnie sie patrzeli na siłowni...