Kiedyś ćwiczyłem u kumpla co mieszka na 7 piętrze. Ma mały pokoik i tuż przy oknie stoi ławeczka ze sztangą. Dopiero zaczynał składać siłkę więc obciążeń miał stosunkowo niewiele a i gryf jakiś koślawy bo po bokach było mało miejsca na talerze, a długi był jak chooj. Zaczęliśmy ćwiczyć, była chyba wtedy 23 (wiem że późno-tak wyszło), a jego matka zmęczona po robocie poszła spać i zapowiedziała, że chce mieć ciszę (ha ha ha) Na gryfie załozone były talerze 2x20 i 2x10 i właściwie tyle się zmieściło
Wpadliśmy na pomysł by w ostatniej seryjce dozucić jeszcze ze 4kg. A że jak wspominałem miejsca było maaało to wsadziliśmy po bokach po 2kg do reklamówek i umocowaliśmy między tamtymi talerzami. Wszystko wporzo- nawet się nie bujało
Powoli kończymy ćwiczyć i kumpel mówi, że zrobi sobie jeszcze wąsko na triceps i z jednej strony zaczął zdejmować talerze. Zdjął nagle, sztanga przechyliła się w stronę okna niczym katapulta i z hukiem wyjbeała okno reklamówką z 2kg
Siateczka spadła z 7 piętra na chodnik tuz obok samochodu sąsiada
I teraz chyba najlepsze- matka kumpla wrukwiona wstała i zza drzwi mówi: ,,Maciek mówiłam ci, żebyś ciszej odkładał sztangę na te wysięgniki
Kurfa- myslałem, że się zesram i zrzygam ze śmiechu zarazem
Potem sie wszystko wydało bo zaczęło być zimno w domu
i poszliśmy zbierać szybę na pole...
POZDRO
Jednak*********ie tego sportu daje nieodparta i niczym niezastapiona radość życia
Wpadliśmy na pomysł by w ostatniej seryjce dozucić jeszcze ze 4kg. A że jak wspominałem miejsca było maaało to wsadziliśmy po bokach po 2kg do reklamówek i umocowaliśmy między tamtymi talerzami. Wszystko wporzo- nawet się nie bujało
Powoli kończymy ćwiczyć i kumpel mówi, że zrobi sobie jeszcze wąsko na triceps i z jednej strony zaczął zdejmować talerze. Zdjął nagle, sztanga przechyliła się w stronę okna niczym katapulta i z hukiem wyjbeała okno reklamówką z 2kg
Siateczka spadła z 7 piętra na chodnik tuz obok samochodu sąsiada
I teraz chyba najlepsze- matka kumpla wrukwiona wstała i zza drzwi mówi: ,,Maciek mówiłam ci, żebyś ciszej odkładał sztangę na te wysięgniki
Kurfa- myslałem, że się zesram i zrzygam ze śmiechu zarazem
Potem sie wszystko wydało bo zaczęło być zimno w domu
i poszliśmy zbierać szybę na pole...
POZDRO
Jednak*********ie tego sportu daje nieodparta i niczym niezastapiona radość życia

http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!