Startowej formy co prawda nie ma, ale baniak odpoczął i wciąż jest bardzo sucho, zależy jeszcze jak podchodzisz do startów, for fun, czy bardziej na poważnie. Jak for fun, to nie ma co świrować i próbować dusić masę z formą startową.
PolskikoksA nie myślałeś np. o 2 tygodniach głębszego deficytu przed rozpoczęciem masy, żeby zacząć ją z lepszą wrażliwością insulinową i trochę dłużej pociągnąć? Niby takie nic, a potrafi zrobić robotę.
Zmieniony przez - Polskikoks w dniu 9/30/2019 2:37:13 PM
Przecież tutaj WI nadal jest mega dobra, zresztą co pokazuje wiele przykładów do +/-18%BF
wrazliwość insulinowa/anaboliczna wcale nie jest szczególnie lepsza niż przy 8%, wiadomo później trzeba więcej spalać, ale większość osób bardziej komfortowo czuje się mając trochę więcej balastu, tylko obecne standardy i skrzywienie psychiczne, które sam mam, nie pozwala wychodzić poza powiedzmy te estetyczne 12-13% i to wielu tygodniach. Dodatkowo na co warto zwrócić uwagę, pisałem to już, nie wiem jak mocno na to wpływa towar czy ilość przebytych cykli redukcyjnych, ale niski BF jest sygnałem dla organizmu, że jest źle i jest w stanie zagrożenia. W takiej sytuacji organizm wcale nie musi być tak mega chętny do budowy mięśni, bo po co mu mięśnie, które spalają żarcie, gdy tego żarcia nie ma i gdy zapasów brakuje. Poza tym jak przejrzysz dziennik zobaczysz jak długo Artur masował, ile jadł i jak wyglądał cały czas, wg. mnie w jego przypadku takie zabiegi są zbędne :)