Zdrowe odżywianie nie polega na zakazach a na połączeniu instynktu ze zdrowym rozsądkiem!
nic na siłę wszystko młotkiem! Pełen chill out :D
http://www.sfd.pl/przeróbka_termiczna_pączka_w_maśle_na_wersję_fit-t1086128.html
nolose
(...)
2. Mnie lek na cukier nie dziwi bo ta metoda sprawdza się przy wywoływaniu miesiączki ?? Jak to działa?
Lek obniża poziom glukozy, to jasne, ale ma dzięki temu szerszy wpływ na gospodarne hormonalną. Pomaga przez to wyregulować cykle i owulacje, może w konsekwencji stymulować jajniki, obniżać anrogeny. Ja osobiście nie uważam, że należy się za wszelką cenę wzbraniać przed takimi lekami, ale może warto wypróbować jeszcze dietę oraz pozbyć się odrobiny tkanki tłuszczowej, co może w naturalny (chociaż dłużej trwający) sposób pozytywnie wpłynąć na sprawę okresu.
noloseCzyli nadal jesteś na etapie szukania, czy jak to u Ciebie wygląda, jeśli mogę zapytać?
U mnie aktualnie miesiączka zaczyna stawać się "w miarę" regularna (nie jest idealnie ale jest co 2 miesiące). Do tej pory nie wiadomo, który dokładnie guzik należało nacisnąć
Działam wielotorowo:
1. Wyregulowanie tarczycy
2. Ograniczenie stresorów (no niestety trzeba dopasować trening do możliwości i pogodzić się, że czasem lepiej w ogóle go nie zrobić), metody relaksacyjne wszelakie wskazane.
3. Dieta (a jakże) i suplementacja.
4. Głowa i podejście (banał ale ważna rzecz żeby się samemu nie zadręczać stresem, wymaganiami, wyrzutami sumienia, strachem, stresem i paniką), tylko spokój i wyrozumiałość.
Het: Ciekawe to, co piszesz o leku na cukier. Tylko w takiej sytuacji nie wiem, czy nie włączyć jednak tego Glucophage, bo skoro mam taką możliwość, to nie wiem, czy jest po co czekać.
I dochodzi mi kwestia badań tarczycy – myślałam, żeby zrobić je teraz, po niecałych 2 miesiącach Euthyroxu (i ewentualnie wrócić do Novo). Druga opcja jest taka, że przeczekam jeszcze miesiąc i zrobię je po tych obecnych zmianach w diecie. I nie wiem, co z wpleceniem gdzieś tu tego Glucophage, bo i on, i leki tarczycowe, i dieta są znaczące, więc jak dla mnie to za dużo tych czynników i nie wiem, jak to rozegrać
Co do Twojej sytuacji: tak wzorując się to widzę, że tu znowu wychodzi sprawa dobrego lekarza – którego powinnam intensywniej poszukać. Z treningiem jest moim zdaniem raczej ok, a z dietą to zobaczę, czy się z czasem "ustawię" i uspokoję, jak nie, to trudno, rzucę to, bo jednak punkt 4. wydaje mi się kluczowy…
Suplementacja - coś konkretnie uważasz za ważne?
I dziękuję po raz kolejny
PIĄTEK
leki/suple: Euthyrox N25; Jodid 100; Selen + wit. E; MagneUp! x2;
płyny: woda, wywar z miruny, pokrzywa, szałwia x2, mięta z jabłkiem
Chyba trening "działał" nadal: obudziłam się głodna (i wcześniej niż ostatnio wstawałam). Nie najadłam się pierwszym posiłkiem. Ani drugim. Ani trzecim – przed nim było mi trochę słabo. No to w czwartym – apogeum plus już rozdrażnienie – usiłowałam się zapchać marchewką, średnio pomogło. Także początki na pewno są trudne.
Rozkład 100/170/70. Przekroczyłam "trochę"
DOMSy
Pupa i nogi (dwugłowe, przywodziciele, czworogłowe). I "ciągnąco" góra: mocno bicepsy, plecy (nawet one!, zazwyczaj nieodzywające się), klatka w okolicach pach, brzuch (nie ćwiczyłam brzucha xD) – tak ogólnie cały “korpus” po tych marnych 11 opuszczenio-opadnięciach. Także konkretnie
Mam ostatnio niższą temperaturę rano, np. dziś 36.2 (wcześniej bliżej 36.6, nie wypominając o 37.0 na Novothyralu).
No i lodowate ręce (siedzę ubrana, ale zimno się zrobiło – akurat pokrzywa i inne w ramach zapijania głodu i rozgrzania się lecą :p).
Zdrowe odżywianie nie polega na zakazach a na połączeniu instynktu ze zdrowym rozsądkiem!
nic na siłę wszystko młotkiem! Pełen chill out :D
http://www.sfd.pl/przeróbka_termiczna_pączka_w_maśle_na_wersję_fit-t1086128.html
sama miałam problemy z okresem, u mnie przyczyna leżała w źle dopasowanej misce i zbyt dużej ilości treningiem co przekładało się na stres, bo pomimo że nie miałam ochoty i siły na trening to się zmuszałam. Gdy poszłam po rozum do głowy, albo inaczej, wbito mi dosłownie kijem do mózgownicy, że mam jeść, odpuścić niekiedy to wszystko się unormuje. Przytyłam, ale teraz wszystko wraca do normy, @ jak w zegarku od kilku miesięcy, dokształciłam się odnośnie treningu, siłowni, zdobyłam potrzebną wiedzę, chudnę i jest dobrze. Czasami warto zrobić dwa kroki do tyłu, by wziąć rozbieg i przeskoczyć przepaść 
Myszorel: Tylko u mnie jest trochę inna sytuacja, o czym było na poprzedniej stronie:
crewliqspotkałam się z 3 powodami braku miesiączki: 1) przemęczenie połączone ze stresem czyli niedopasowana miska i odpoczynek do aktywności życiowej - sama miałam przez to wielotygodniowe przesunięcia, 2) niedoborowa ilość tkanki tłuszczowej; 3 nadmiar tkanki tłuszczowej w połączeniu z 1.
Numer 3, ale przy tym brak wyniszczających treningów, prędzej właśnie za słabe z powodu braku sił/wiedzy. Także to raczej nie jest "jak się będzie jadło, to się unormuje", no i ciągnie się już kilka lat, także tak łatwo niestety nie jest z tymi krokami w przód i w tył
Zmieniony przez - nolose w dniu 2016-09-23 22:24:48
Zdrowe odżywianie nie polega na zakazach a na połączeniu instynktu ze zdrowym rozsądkiem!
nic na siłę wszystko młotkiem! Pełen chill out :D
http://www.sfd.pl/przeróbka_termiczna_pączka_w_maśle_na_wersję_fit-t1086128.html
nolose: Ciekawe to, co piszesz o leku na cukier. Tylko w takiej sytuacji nie wiem, czy nie włączyć jednak tego Glucophage, bo skoro mam taką możliwość, to nie wiem, czy jest po co czekać.
I dochodzi mi kwestia badań tarczycy – myślałam, żeby zrobić je teraz, po niecałych 2 miesiącach Euthyroxu (i ewentualnie wrócić do Novo). Druga opcja jest taka, że przeczekam jeszcze miesiąc i zrobię je po tych obecnych zmianach w diecie. I nie wiem, co z wpleceniem gdzieś tu tego Glucophage, bo i on, i leki tarczycowe, i dieta są znaczące, więc jak dla mnie to za dużo tych czynników i nie wiem, jak to rozegrać![]()
Co do Twojej sytuacji: tak wzorując się to widzę, że tu znowu wychodzi sprawa dobrego lekarza – którego powinnam intensywniej poszukać. Z treningiem jest moim zdaniem raczej ok, a z dietą to zobaczę, czy się z czasem "ustawię" i uspokoję, jak nie, to trudno, rzucę to, bo jednak punkt 4. wydaje mi się kluczowy…
Suplementacja - coś konkretnie uważasz za ważne?
I dziękuję po raz kolejny![]()
Oj bo coś mi się wydaje, że tracisz grunt pod nogami
głęboki wdech i spokojnie.
Nie ma innego sposobu jak na coś się zdecydować. Wybierz jednego lekarza i bądź pod jego stałą kontrolą.
Mój lekarz jest fajny i ogarnięty, miałam trochę szczęścia. Prawda jest jednak taka, że sama sobie wybrałam metodę leczenia i powoli doszłam do tego jaka dawka, jakiego leku jest najlepsza. Sporo eksperymentowałam ale mój endo miał do mnie cierpliwość i był pod ręką gdy coś szło po prostu źle.
Dobrze jest interesować się swoją dolegliwością i procesami jakie są z nią związane, nie każdy lekarz chce długo i dogłębnie tłumaczyć co i jak działa. Warto szukać informacji na własną rękę by nie być zdanym na to co powie lekarz jeden czy drugi - jak widać pomysły i diagnozy mogą się bardzo różnić. Wiadomo - specjalistami nie będziemy
ale podstawowa wiedza może dać nam trochę więcej spokoju i zaufania także do endo.
Na stymulację gospodarki hormonalnej polecam korzeń maca - u mnie fajnie zadziałał. Selen i cynk przy tarczycy wskazane. Reszta to już kwestia indywidualnych niedoborów.
Zdrowe odżywianie nie polega na zakazach a na połączeniu instynktu ze zdrowym rozsądkiem!
nic na siłę wszystko młotkiem! Pełen chill out :D
http://www.sfd.pl/przeróbka_termiczna_pączka_w_maśle_na_wersję_fit-t1086128.html
Jaki spalacz teraz?
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- ...
- 55